Nie zabierajcie chłopców na wojnę…

Siedzę w swoim mieszkaniu w hiszpańskim Alicante i próbuję się zaadoptować do tego co mnie wkrótce czeka. Hiszpania jest piękna, klimat, ludzie, otoczenie – zachęca do cieszenia się życiem. To miasto tętni czymś, czego próżno szukać w Polsce. Niestety czuję, że nadchodzi kolejny kres wolności jaka dana jest nam Polakom raz na kilkadziesiąt lat, wtedy walczymy o siebie, budujemy dobrobyt, po czym przychodzi przeznaczenie i odbiera nam wszystko – zostało nam niewiele czasu jeśli kochamy życie. Ja zdrowiem przypłaciłem ciężką pracę, dlatego chcę już odpocząć a jednocześnie czuję, że ciężko mi będzie tu żyć. To nie zapach morza nad Bałtykiem czy para z ust w Rabce zimową porą. Póki co korzystam z zapisanego w kontrakcie miesiąca kiedy to mogę korzystać z apartamentu dla siebie ale wkrótce przeprowadzka. Wynajem przez agencje ma zalety, nie trzeba się obawiać o ocupas ale też wady, dostęp do własnej nieruchomości ma się wyłącznie poza sezonem.

Wszędzie gdzie mieszkam, staram się mieć wyjątkowe audio, bowiem bez muzyki nie ma życia. Pani Sława Przybylska ma już 91 lat i ostatnio nagrała wspaniałą płytę, której piękna nie potrafię opisać słowami. Jestem pełen podziwu oraz wzruszenia czując, że ktoś może tak mocno kochać życie jak Pani Sława. Potwierdza się raz jeszcze, że każdy człowiek to osobne przedstawienie, to że ja musiałem bez przerwy walczyć o atencję osób, na których mi zależało to nie znaczy, ze każdy tak miał. Ci “normalni” jak widać ciągle czują niedosyt świata – jak ja im zazdroszczę. To są rzeczy, których nie da się kupić.

Póki co, choć w marzeniach spróbujmy zamienić się w Tańczącą Brzozę!

Wzruszony Rafał

PS:Nie zabierajcie chłopców na wojnę to również genialny utwór Pani Przybylskiej z ostatniej płyty. Wiem, że będzie koncertować w Łodzi w I kwartale 2024 i może uda mi się spotkać na żywo? Ech Panie Jerzy…brakuje Pana, taki duet z Panią Sławą to byłoby coś! 🙂

Rafał Skonecki