Dla mnie odpowiedź na to pytanie jest oczywista, ale dyskusja pod pewnym wątkiem na jednym z poczytniejszych portali, skłoniła mnie do potraktowania tego tematu na blogu. Otóż z przerażeniem stwierdzam, że nawet ludzie umocowani bardzo wysoko w kręgach palestry mają mierną wiedzę na temat tego co nas otacza, mechanizmów, związków przyczynowo-skutkowych oraz wreszcie wpływu kary na człowieka, który zostaje jej poddany. Nie mam zamiaru w tym wątku rozwijać kwestii ostatnich zmian w sądownictwie, raczej chcę skupić się na całości wymiaru sprawiedliwości bez dzielenia na zasady, kraje, systemy. Postaram się też udowodnić, że jedynie eliminacja skrajnie niepożądanej puli genetycznej gwarantuje poprawę jakości życia na ziemi, tej ziemi. Zaiskrzyło? Zapraszam!
Czytaj dalej „Dlaczego współczesny system penitencjarny to nieporozumienie?”
Co dajesz, to odbierasz, czyli karma wraca…
…ale nie tak jak myślisz! Coś takiego jak karma nie istnieje, świat jest obojętny a to tylko my nadajemy mu etykietki. 🙂 Pamiętasz? Jasne, że tak. Zatem? Czytam dziś list pewnej pani do współczesnego pisarza, który chwali się sporym wzięciem na rynku. Rozżalona dwudziestka narzeka, że każdy facet chce ja wyłącznie zerżnąć, a za chwilę dodaje, że ma słabość do wysokich koszykarzy. No po prostu wrąbała by schabowego, mimo że jest wegetarianką właśnie dla niego! W komentarzach ktoś przytomnie pyta, ciekawe ilu facetów zainteresowanych jej osobowością odstrzeliła tylko dlatego, że nie odpowiadali zakodowanemu w jej głowie wzorcowi. Odpowiadam zatem. Dziesiątki, tyle tylko, że byli oni dla niej przezroczyści, przez to nasza białogłowa czuje się fatalnie, bowiem ci co jej się podobają chcą wyłącznie seksu! O co tu zatem biega? Spróbujmy się pochylić nad studium przypadku. 😉
Zawiodła mnie miłość – wraca jak bumerang!
Nie chodzi o mnie oczywiście, bo od dłuższego czasu czuję się bardzo spełniony w relacji, ale czytając wpisy ludzi w sieci widzę pełne żalu historie, gdzie najczęściej ona twierdzi, że nigdy więcej, lub on narzeka, że kobiety są złe i lecą tylko na kasę. Ta ostatnia stanowi oczywiście ważny element SMV mężczyzny, ale sama w sobie jest bez wartości jeśli na innych polach mamy totalny bardak. Analizując rzeczywistość już dość dawno dotarłem do clue, że największy problem w relacjach mają ludzie, którzy przede wszystkim…nie kochają siebie, tylko nie zdają sobie z tego sprawy. Egoizm jest siłą napędową wszystkiego na ziemi, tej ziemi (dla chętnych polecam odszukanie felietonu, gdzie wyjaśniam fundamenty tego zjawiska, przy okazji demaskując bezlitośnie pozornych altruistów), zatem bez skorzystania zeń nie ma szans na jakikolwiek sukces w rozumieniu ludzkim, a takim bez wątpienia jest udana relacja z innym człowiekiem. Gdzie zatem leży problem? Zapraszam do lektury!
Czytaj dalej „Zawiodła mnie miłość – wraca jak bumerang!”
Wieża radości, wieża samotności, ocean szczęścia.
Z wczorajszej lektury do poduszki – kolejny cytat z Piotra Dmochowskiego, rozważymy go w kontekście prawd życiowych, które wyznawane przez większość, są przyczyną licznych dramatów w sferze ludzkich emocji.

Czytaj dalej „Wieża radości, wieża samotności, ocean szczęścia.”
Beksiński – Dmochowski, Listy 1999 – 2003.
Pan Piotr Dmochowski jest jednym z niewielu żyjących wciąż ludzi, którzy znali Zdzisława Beksińskiego osobiście i jednocześnie byli w stanie wniknąć dość głęboko w osobowość tego wspaniałego człowieka. Jak wszyscy wiemy Pan Dmochowski pokochał twórczość Zdzisława Beksińskiego od pierwszego wejrzenia, a miłość ta, jak można się przekonać, oglądając załączony materiał, trwa do dziś. Nowohuckie Centrum Kultury w Krakowie gości obrazy z jego kolekcji już dość długo, byłem tam już dwa razy, ale w ostatni weekend zdarzyła się prawdziwa gratka. Po pierwsze, NCK zorganizowało kuratorskie zwiedzanie wystawy, a po drugie w Krakowie pojawił się osobiście…Pan Piotr Dmochowski, człowiek, który poświęcił życie dla propagowania twórczości Mistrza! Spotkanie odbyło się na kanwie ukazania się kolejnej książki traktującej o relacjach jakie łączyły obu panów. Wszyscy, którzy dotknęli kiedykolwiek korespondencji Zdzisława Beksińskiego doskonale wiedzą, że można tam znaleźć kapitalne sentencje, które przy odrobinie wyrobienia (Mistrz sporo rzeczy daje na tacy, ale aby objąć wszystko, wymagana jest pewna podbudowa) potrafią uporządkować otaczającą nas rzeczywistość. Dziękuję Panu Dmochowskiemu za całość, ale szczególnie za krótką sentencję, którą będę cytował do końca życia…
„Beksiński był bardzo inteligentnym człowiekiem, ja znałem wielu artystów, którzy byli mistrzami w swej dziedzinie, ale ich inteligencja była zupełnie przeciętna.”

