Obiektywna rzeczywistość.

Coraz rzadziej mam ochotę pisać im ciężej mi znaleźć ludzi, z którymi mógłbym pogadać. Dla profesjonalistów jestem zbytnim laikiem, dla laików wiem zbyt wiele, do tego wszechobecna szuria xD Ale, ale, kolejny materiał z YT przygotowany przez Macieja Kaweckiego, z którym warto się zapoznać, gość wybitnie wpisuje się w to co sam myślę na temat tego co nas otacza, ktoś powie, że to pułapka potwierdzenia, ale kto jak kto, ale ja krytyczne myślenie ćwiczę co dnia. 🙂Why do so many philosophers deny the existence of objective reality? Czytaj dalej „Obiektywna rzeczywistość.”

Dratewka team

Czyli czemu nie czuję się częścią społeczeństwa i odczuwam niechęć do ludzi? 🙂 Dziś trzech z tysiąca inspirowane pewną starą książką. Ludzie ładni, przystojni, obdarzeni pożądanym zestawem genów mają w życiu z górki i jak pisałem już wielokrotnie – jeśli mając taki wsad nie osiągają swoich celów w życiu to tylko dlatego, że są mentalnie kompletnie zjebani. Ładna twarz załatwi wiele, ale nie wszystko, co nie zmienia postaci rzeczy, że będąc ułomnym genetycznie, czy z wyglądu jest się skazanym od dziecka na walkę o to, po co inni lepiej uposażeni w loterii (?) genetycznej nie chcą się nawet schylić.

Czytaj dalej „Dratewka team”

Bunt beta orbiterów.

Media społecznościowe sprawiły, że każda nawet przeciętna kobieta jest w stanie romantycznie zakochać się tylko w wąskiej populacji mężczyzn, oczywiście tych najbardziej atrakcyjnych fizycznie i zasobnych. Jasnym jest, że tych Top10 nie starczy dla każdej, stąd frustracja, chamstwo, ekstremalne sukotarcze i potwierdzanie własnej atrakcyjności w postaci budowania kręgu beta orbiterów, czyli facetów, którzy kobiety nie pociągają ale mają potencjał z powodu zasobów, którymi chcą się podzielić. Zasoby to nie tylko pieniądze czy majątek ale także czas, wsparcie, gotowość do bycia na każde wezwanie. Każda w miarę atrakcyjna kobieta ma w swoim kręgu, jednego, dwóch Alfa z którymi w każdej chwili jest gotowa na związek, kilku Beta, którzy służą do podbijania ego i bycia w pogotowiu, są także Gamma, tych jest najwięcej ale oni zasługują od czasu do czasu na krótką odpowiedź na ich sążniste listy, bo jak już trzeba np ją gdzie podrzucić autem to tylko Beta. xD

Czytaj dalej „Bunt beta orbiterów.”

Moralność sytuacyjna.

Pewna część moich nielicznych czytelników od lat pamięta pewnie krótki felieton, gdzie pochyliłem się nad tak zwanym dylematem wagonika. Temat tak oklepany, że nie warto w ogóle go ponownie poruszać, dla przypadkowych gości napiszę tylko tyle, że dotyczy on podejścia zwierząt zwanych ludźmi do decyzji czy w razie konieczności wyboru uśmiercić jednego lub wielu towarzyszy niedoli w zależności czy problem dotyczy naszego bliskiego czy nie. Dziś pozwolę sobie trochę pomarudzić na temat zjawiska, które kiedyś dość zaściankowe dziś przybrało formę powszechności i jaki ma ono wpływ na życie codzienne homo sapiens? Czytaj dalej „Moralność sytuacyjna.”

Sen to, czy rzeczywistość…

Ech, codzienny konflikt między tym co czujesz a tym co jest racjonalne nie pozwala zasnąć. Jak co noc na pół jawie i śnie snujesz nierealne wizje jej i siebie, tak od lat, doskonale wiesz, że to kompletna mrzonka i mimo to budzisz się w nocy kilka razy a właściwie to budzi cię sen o domu, którego zakamarki doskonale znasz a których nigdy nie doświadczyłeś w realu, nie mniej jednak zapadając po raz n-ty w ten odrętwiały stan doskonale wiesz jak się poruszać po jego pokojach, nawet jeśli z czasem ulegają one destrukcji, trzeba się tam dostawać używając technik alpinistycznych itp. Wchodząc tam po raz n-ty wiesz co musisz sprzątnąć, co pachnie jak zawsze, która szklanka gdzie stoi, a co jest niespodziewane. Jest to tak realne, że nie wiesz czy to sen czy jawa… Czytaj dalej „Sen to, czy rzeczywistość…”

Themaskator