Problem jest w zasadzie tylko jeden a mianowicie taki, że 90% stada stara się dopłynąć do wodospadu siedząc w fotelu mimo, że kosztuje ich to utratę twarzy, zdrowia, godności…wiem, bo sam bylem taki….On wiedział o co kaman zanim się urodziłem. Czytaj dalej „Nie uciekniesz przeznaczeniu vol. 3”
Zdeterminowany świat.
Podzielę się pewnym nagraniem, bowiem uważam, że od lat jest to pierwsze naprawdę ciekawe ujęcie tematu tego co nas otacza. Wnioski są dwa:
– na poziomie makro w zasadzie wszystko (o ile nie wszystko) jest zdeterminowane
– na poziomie kwantowym na siłę szukamy opcji, które pozwolą nam wierzyć w losowość świata
Oczywiście gość podcastu ma wiedzę na poziomie ekspert, więc ja się cieszę, że jestem w stanie rozumieć w całości o czym panowie rozmawiają, nie mniej jednak nie da się nie zauważyć, że każdy chciałby aby jednak istniał jakikolwiek wpływ na przyszłość. 🙂 Choćby w skali cząstek elementarnych.
Rafał
Dratewka team
Czyli czemu nie czuję się częścią społeczeństwa i odczuwam niechęć do ludzi? 🙂 Dziś trzech z tysiąca inspirowane pewną starą książką. Ludzie ładni, przystojni, obdarzeni pożądanym zestawem genów mają w życiu z górki i jak pisałem już wielokrotnie – jeśli mając taki wsad nie osiągają swoich celów w życiu to tylko dlatego, że są mentalnie kompletnie zjebani. Ładna twarz załatwi wiele, ale nie wszystko, co nie zmienia postaci rzeczy, że będąc ułomnym genetycznie, czy z wyglądu jest się skazanym od dziecka na walkę o to, po co inni lepiej uposażeni w loterii (?) genetycznej nie chcą się nawet schylić.
Inte, czyli w głąb siebie.
Znaleziona w sieci archiwalna recenzja Dziewczynki z Hotelu Excelsior autorstwa Macieja Maniewskiego (nie fryzjera, tylko krytyka).
„Tak naprawdę nie ma nic.Ani dobra, ani zła. Ani nienawiści, ani miłości. Ani szatana, ani Boga. Jest milczący, zimny, obojętny wszechświat (…) Pamiętaj o tym w chwilach szaleństwa, które nas nie oszczędzają, ale są próbą, z której należy wyjść zwycięsko, a jeśli to nie jest możliwe, to przynajmniej z godnością.” – Eustachy Rylski.
Living in the past vol. 312
Stali czytelnicy już wiedzą, że teraźniejszość nie istnieje, przyszłość jest niepewna a wszystko co mamy to przeszłość. Zatem wspomnienia to jedyny powód, aby żyć 🙂 Zaraz wpadnie tu jakaś egzaltowana Julka i napisze, że ona żyje teraźniejszością, przeszłość ma w dupie a przyszłość jej nie obchodzi xD Julka nie zdaje sobie sprawy z faktu, że zanim galareta w jej głowie uzmysłowi jej, że tupanie nogami to tylko reakcja, to wcześniej miną milisekundy nim fotony dotrą do jej oczu i mózgu a jej samej wyda się, że zareagowała na „teraźniejszość” xD Dobra, dziś absolutna perełka, oczywiście konsumenci „rzeczywistości” oznajmią, że to żenada, mikol i w ogóle 🙂 Resztę zapraszam, szczegóły poniżej.
