Coraz rzadziej mam ochotę pisać im ciężej mi znaleźć ludzi, z którymi mógłbym pogadać. Dla profesjonalistów jestem zbytnim laikiem, dla laików wiem zbyt wiele, do tego wszechobecna szuria xD Ale, ale, kolejny materiał z YT przygotowany przez Macieja Kaweckiego, z którym warto się zapoznać, gość wybitnie wpisuje się w to co sam myślę na temat tego co nas otacza, ktoś powie, że to pułapka potwierdzenia, ale kto jak kto, ale ja krytyczne myślenie ćwiczę co dnia. 🙂
Cóż, rozmowa z doktorem Pawłem Boguszewskim jest na tyle prosta w odbiorze, że chyba każdy kto choć trochę interesuje się tematem tego co „pod spodem” naszej rzeczywistości odnajdzie się w niej bez problemu. Gość mógłby jedynie w przyszłości nie nadużywać asekuracyjnego stwierdzenia „dobre pytanie” jeśli czegoś jednoznacznie nie wie – imho to zbędne, wystarczy po prostu przyznać prawdę, nikt poukładany i logicznie myślący nie będzie miał za złe tego, że ekspert wprost mówi, że czegoś nie rozumie, lub nie jest pewien na tyle, aby wyrazić własne zdanie. Sto razy lepsze to niż konstruowanie prostych rozwiązań dla trudnych problemów w oparciu o dane z dupy, jak czynią to np. religie.
Ja jednak nie o całości, bo pewnie każdy zainteresowany obejrzy sobie sam i wyciągnie wnioski, ja chciałem się skupić na jednym aspekcie a mianowicie na przesłaniu, że coś takiego jak obiektywna rzeczywistość prawdopodobnie nie istnieje bądź jest głęboko ukryta przed naszymi zmysłami. Z tym drugim trudno się nie zgodzić, ale z prawdopodobieństwem takiego stanu rzeczy już nie do końca, bowiem…
Przeszłość to coś, co się wydarzyło i jest niezmienne, nawet w naszej trójwymiarowej przestrzeni (plus czas), oczywiście nasz umysł dokonuje bez przerwy zniekształcenia tego co odbiera za pośrednictwem zmysłów aby jak najlepiej dostosować nas do przetrwania i wydania jak najmocniej zróżnicowanego potomstwa, ale jednak jest pewna sfera naszej rzeczywistości, która może nieść obiektywny przekaz tego co było….
Tą sferą są filmy i zdjęcia z przeszłości…. 🙂
Oczywiście oglądając zapis dawnych wydarzeń nadal będziemy je poddawać subiektywnej ocenie i wyciągać wnioski, które będą wyłącznie w sferze naszego ja, kompletnie nieprzekładalne na innych, no może poza ogólnikami typu, że to coś jest na przykład zielone, ale poczucie tej zieleni jak i jej odcienia będzie już zupełnie subiektywne. 🙂 Być może kiedyś ktoś, z zer i jedynek w zapisie cyfrowym albo pikseli w analogowym odczyta coś, co dla nas było zupełnie transparentne?
A nawet jeśli nie, to zdjęcia, filmy obrazy zostaną (o ile przetrwają) jedynym śladem tego, że istnieliśmy, żyliśmy, kochaliśmy, cierpieliśmy, cieszyliśmy się….Walczmy o to, żeby przetrwało jak najwięcej obrazów „rzeczywistości”, w której przyszło nam być, nawet jeśli odbieraliśmy ją czysto subiektywnie 😉
Rafał
PS: Kwestie braku wolnej woli, karania za przestępstwa w jej obliczu, czy tablicy świadomości podejmowałem już tyle razy, że więcej mi się nie chce. Polecam film – wyjaśni więcej niż moja pisanina.
