„Zawsze gdzieś toczy się jakaś akcja. wydaje się, że gdziekolwiek pójdę, trafiam na dramat. ludzie są jak wszy – włażą ci pod skórę i zagrzebują się tam. drapiesz się i drapiesz aż do krwi, ale nie możesz się skutecznie odwszawić. Gdziekolwiek pójdę, wszędzie to samo: ludzie paskudzą sobie życie. każdy przeżywa jakąś prywatną tragedię. Mamy to już we krwi – nieszczęście, nudę, smutek, samobójstwo. Powietrze jest przesiąknięte katastrofą, frustracją, daremnością. drap się i drap – aż zedrzesz sobie skórę.”
Lansiarskie chamstwo.
„Kiedy tak obserwuje się tzw. to wszystko: całe to agresywne, chamskie lansiarstwo, głupie reklamy, kretyńsko gęgających pogodynów i pogodynki, pełne frazesów gęby aktorów, którzy nigdy na ekranie nie udowodnili tego, o czym z tupetem trąbią w wywiadach z tabloidów – ma się ochotę zostać seryjnym mordercą, a potem, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, odpocząć w więzieniu.”
Krzysztof Majchrzak

K-Pax soundtrack.
Proszę kliknąć żółte kółko na górze klipu, aby zobaczyć następny. 🙂
Syndrom „tej jedynej”.
„Syndrom tej jedynej to wiara w to, że akurat TA jedna kobieta stanowi tak zwaną drugą połówkę. Syndrom dlatego, że jego ofiara bez względu na ilość szamba wylewanego na głowę jest głęboko przekonana o słuszności swych poglądów. Wszyscy dążymy do stabilizacji i spokoju bez względu na to co prezentujemy na zewnątrz – bardzo rzadko się zdarza, aby tzw. „caregiver” trafił w życiu na drugiego „ceregivera” jako, że biorców jest 90%. Stąd rodzą się dramaty, gdyż jedna ze stron związku zauważa swą przewagę i zaczyna ją wykorzystywać.”
Nobody18


