Są takie kobiety, które potrafią rozpieprzyć faceta emocjonalnie na lata. Szczególnie wtedy, gdy ma się szesnaście lat i wszystko dzieje się na pralce typu Polar w małym miasteczku zaś ekwiwalentem gwiazdy jest fajna koleżanka. 🙂 Dziś już nie ma śladu po doskonałości, która była fundamentem uniesienia ale wspomnienie zostało. Dlatego jedziesz po nocy w te miejsca, rozkręcasz szafę do siedmiu tysięcy obrotów. Po co? Aby poczuć choć namiastkę tego co czułeś wtedy. Większość ludzi jest wykastrowana, szczególnie ci, którzy przeliczają wszystko. Na pieniądze, korzyści, przyszłe zyski. Są tak biedni, że nawet nie wiem jak do nich podejść? Ja dziś połykam kilometry tylko po to, aby zachłysnąć się tym czego już nie będzie 🙂 Ale zawsze mogę do tego wrócić! Jak to możliwe? Bo mam wyobraźnię! 🙂 Nie kupisz tego za żadne pieniądze!
Czytaj dalej „Donna Bottman :)”
Kontestatorzy z magazynu wspomnień.
Ołowiane niebo i tańczące wokół płatki śniegu przywitały mnie dziś bladym świtem. Dźwięk uruchamianego szóstego cylindra zbiegł się z dźwiękami starego kawałka Róż Europy. Kontestatorzy… tak, pamiętam te czasy, gdy przecinałem starym poczciwym Oplem noc w okolicy Nysy i Kłodzka pędząc w stronę grodu nad Wełtawą. Dwa domy, jeden tu, drugi tam, na wzgórzu z widokiem na panoramę miasta i wijącą się malowniczo w dole rzekę. Chyba za to lubiłem to życie na obcej ziemi, za te wieczory na tarasie, gdy światła miasta mrugały niczym gwiazdy na firmamencie nieba. Wtedy, grubo po północy uchyliłem okno korbką, do wnętrza wdarł się hałas wiatru i zapach powietrza. Tak pachnie noc w górach…
Czytaj dalej „Kontestatorzy z magazynu wspomnień.”
Niech on się uśmiecha!
Ha! Nigdzie nie znikam, rozumiem komentarze z pustych kont, wszak ja sam ukrywam się za pseudonimem, bowiem społeczeństwo nie jest gotowe na rzeczywistość taką jaka ona jest, więc nie miejcie wyrzutów sumienia! Każdy z nas ciągle potrzebuje stada choćby po to, aby zdobywać zasoby. Dla mnie to jedyny powód, bo np lubię podróże a aby podróżować potrzebne są pieniądze. 🙂 Blokuję czasem „randomowe”, dziwne konta, więc może przy okazji oberwać ktoś wartościowy – życie. Poza tym ja nie piszę dla atencji tylko dla siebie, nigdzie się nie reklamuję ani nie narzucam, po części także dla tych nielicznych, bardzo cennych dla mnie czytelników, którzy wyrastają percepcją rzeczywistości ponad przeciętną. W razie co proszę śmiało pisać na maila – jeśli ktoś chce być anonimowy polecam protonmail – na tego typu potrzeby zapewnia wystarczającą anonimowość. Ale nie o to dziś chodzi! Dostałem maila od młodej dziewczyny, która w moim odczuciu bardzo kocha swojego chłopaka, ale jednocześnie nie potrafi wpisać się w platformę porozumienia, która jest bezwzględnie niezbędna dla udanej relacji! Walcz o niego jeśli jest dla Ciebie dobry i przestań się wydurniać wątpliwościami ! 😉
Czytaj dalej „Niech on się uśmiecha!”
Nowa droga :)
Kiedy byłem dzieckiem rozważałam tylko trzy ścieżki kariery. Maszynista, cinkciarz, taksówkarz. Moje ego było łechtane przez prospekty, które organizowałem sobie wysyłając niesłychanie kaleczone listy po angielsku na modłę Dir Sirs Im intrested in lebels and prospects form your company, pleasy send it to me by mail. Co druga korespondencja ginęła za żelazną kurtyną, ale co trzecia trafiała. Zamiast ganiać za dziewczynami siedziałem wieczorem ze słuchawkami Alba na uszach słuchając audycji Beksa i przeliczałem funty na złotówki zakładając sobie kosmiczny „iksczejndź rejt” który w krótkim czasie pozwoli mi na realizację swoich planów, które głównie były związane z zakupem sprzętu audio, wówczas dostępnego wyłącznie w Pewexie i Baltonie. W zeszycie fortuna rosła w zastraszającym tempie. 😉 Uprawnienia maszynisty mam (za mało płacą), taksówkarzem jestem, cinkciarz obecnie to nie to samo więc już mnie nie jara. Pozostało jedno – SH8, Transfogaraska i…dzikie kraje. <3 Na szczęście jestem też posiadaczem prawa jazdy C+E oraz karty kierowcy a to otwiera przede mną wrota świata. Nie interesuje mnie Lazurowe Wybrzeże, nie interesuje mnie zimna Skandynawia, nie interesuje mnie Dover – interesują mnie „dzikie” kraje. Serbia, Chorwacja, Macedonia, Bośnia, Rumunia, Bułgaria, Albania i jako wisienka na torcie Grecja.
Czytaj dalej „Nowa droga :)”
Teoria de Broglie’a-Bohma po raz nty…
Na wykopie ponownie ukazało się klikbajtowe tłumaczenie artykułu z nature.com traktujące na temat fizyki kwantowej oraz „upiornej” komunikacji między splątanymi cząstkami na odległość z prędkością większą niż światła. Otóż po raz n-ty postaram się wyłożyć Państwu, że po pierwsze „Bóg” nie gra w kości a pod drugie Einstein (przykro mi) był jednak geniuszem. Ponieważ temat jest poważny to pozwolę sobie oddzielić w tekście stwierdzenia naukowe od intuicyjnej interpretacji, aby uniknąć posądzenia o nadużycie bądź propagowanie własnego przekonania. Zacznijmy od fundamentów (naukowych).
„W oddziaływaniu „na odległość” nie ma nic upiornego, bo po pierwsze fotony nie podlegają działaniu czasu, a po drugie odległość w przypadku splątanych cząstek jest nieistotna, bo ich parametry bez względu na wartość, którą przyjmuje jakakolwiek cząstka z takiej pary ustaliły się w chwili ich powstania.”
Amen. Rozumiecie to? Amen. Pozamiatane….
Czytaj dalej „Teoria de Broglie’a-Bohma po raz nty…”
