W służbie matki natury.

W związku ze zbliżającymi się dniami młodzieży, chciałbym wykorzystać tę okazję i przypomnieć sylwetkę człowieka, którego już nie ma wśród nas, a który wniósł całkiem spory wkład w walkę z rasizmem, ksenofobią, oraz zapoczątkował i kultywował wymianę genetyczną na poziomie umożliwiającym pełną dywersyfikację genów, zgodnie z założeniami naturalnej hipergamii. Nikt się nie domyśla o kogo chodzi? Spieszę zatem z wyjaśnieniem, że owym człowiekiem był nieodżałowany wojownik o prawa mniejszości, a także przeciwnik rasizmu Pan Simon Mol. Jak wiemy był on cenionym pracownikiem doradcą Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dziennikarzem The Warsaw Voice, a także współpracownikiem w Instytucie Psychologii Stosunków Międzykulturowych, przy Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, gdzie miewał liczne odczyty, a także publikacje związane z perswazją. Nasz bohater zgodnie z prawem Watykanu, był również zagorzałym przeciwnikiem prezerwatyw, jako środka antykoncepcyjnego, a także zapobiegającego chorobom przenoszonym drogą płciową. Jako, że posiadał odmienny genotyp, był elokwentny, mówił płynnie po angielsku podobał się licznym kobietom jak również uprawiał z nimi seks. Jeśli tylko któraś wspominała o prezerwatywie, natychmiast zarzucał jej rasizm i ksenofobię, co zupełnie nie dziwi w kontekście tego jak bardzo nietolerancyjnym narodem są Polacy. Zanim przejdziemy do sedna i uczcimy minutą ciszy kilkadziesiąt kobiet zarażonych najbardziej ostrą odmianą wirusa HIV a także ich partnerów i mężów, przypomnijmy sobie życiorys naszego bohatera, oraz opiszmy znakomity wkład w przełamywanie barier między narodami.

Czytaj dalej „W służbie matki natury.”

Fenomen pewnego rybaka.

Kuter zmagał się z falą, odkładając raz po raz spienioną bryzę. Młody szyper znudzonym głosem dał sygnał dwóm pracownikom, by przygotowali sieci, kiedy nagle coś huknęło, z wydechu poszedł czarny dym a silnik zatrzymał się.

Heniek! Heniek, zejdź do maszynowni i sprawdź panewki! – wrzasnął.

Szyper, nigdzie nie idę! Mówię od pół roku, że trzeba nowy silnik szykować! – odparł Heniek.

Na dół do panewek! – ryknął ponownie szyper.

A gówno! – odparł Heniek, pokazując jednocześnie wała.

Szyper wyszedł na pokład, zaklął siarczyście pod nosem, rozejrzał się po pokładzie, po czym zdjął koszulę, spodnie i buty. Plusk morza i zdziwione twarze załogantów zamajaczyły w jednej chwili. Jurek (bo tak miał na imię) szybkim crawlem płynął w kierunku ledwo widocznego brzegu. Heniek ze strachu zszedł pod pokład i zaczął grzebać przy panewkach…

Czytaj dalej „Fenomen pewnego rybaka.”

Jak utrzymać relację z BPD?

Felietony odnośnie zaburzeń osobowości, zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem. Wynika to prawdopodobnie z prawa podaży i popytu. Po ostatnim wpisie tego typu dostałem parę pytań odnośnie prowadzenia kobiet z uszkodzeniami, oraz sposobów utrzymania relacji. Odpowiem na drugą część problemu od kopa. Chłopie! Jeśli myślisz, że utrzymasz związek z BPD dłużej niż kilka, kilkanaście miesięcy to jesteś w ślepym zaułku. Mnie się udało coś takiego wieźć maksymalnie trzy lata, przy stosunkowo dużej bliskości (gdybym na przykład z nią zamieszkał, koniec nastąpiłby po tygodniu). Napiszmy może o fundamentach tego wszystkiego. Przede wszystkim większość współczesnych kobiet jest wychowana w rodzinach patologicznych, a jeśli jest to kobieta wyjątkowo atrakcyjna fizycznie i do tego…sama, to możesz być pewien, że coś jest na rzeczy.

Wszyscy jako zwierzęta odtwarzamy w dorosłym życiu, to co nas spotkało w dzieciństwie. Zmieniają się ludzie, okoliczności, zasoby, domy, świadomość, ale podświadome wzorce są wciąż tak silne, że 90% tego co nas otacza, funkcjonuje jak bezwiedne automaty reprodukcyjno naśladowcze i nie ma tu znaczenia, że ktoś jest profesorem zwyczajnym z filologii przyrody nieożywionej, czy ekspertem TVNu do spraw proszków do prania. Samoświadomość u homo sapiens, to rzecz tak rzadka jak monolit w powieściach SF. Ty jesteś świadomy, bądź chcesz być, bo czytasz Rafał Skoneckia i tak jak uczeń gimnazjum stosując logikę, może rozwalić w kwestii wskazywania niespójności w baśni pod tytułem biblia, kongregata wiary watykańskiej w stopniu profesora, tak Ty będziesz niedługo widział wszystko takim jakie naprawdę jest, a nie takim jak projektują to ludzie. Robią to głównie dla chwilowych korzyści, fundament tego leży w lenistwie, ale o tym kiedy indziej. Zabieramy się zatem do pracy…jak poderwać i utrzymać jak najdłużej relację z kobietą BPD?

Czytaj dalej „Jak utrzymać relację z BPD?”

Depopulacja, szaraki i kawał skały w kosmosie.

Ten felieton będzie nieco trudniejszy w odbiorze niż inne, ale mimo to postaram się weń wprząc nieco populistycznych treści, aby uczynić go bardziej strawnym i przyswajalnym dla każdego. Coś jak kobieta nakładająca makijaż, choć moim celem nie będzie sprowokowanie nikogo do prokreacji, tylko do myślenia. 😉 Jak się okazuje, każdą ideę można nagiąć do własnych potrzeb, rzeczywistość nie istnieje, jak mawiał Beksiński, a my jesteśmy „kaprysem” natury, jak twierdzi pewien utalentowany pisarz i myśliciel z Trójmiasta. Zapraszam więc na kolejny rejs po kątnym morzu, pełnym fal, ale też słońca i dziewiczych wysp, pełnych opalonych niewiast, oraz panów z kratą nie piwa, tylko na brzuchu. 🙂

Czytaj dalej „Depopulacja, szaraki i kawał skały w kosmosie.”

Miłość od pierwszego wejrzenia.

Po dłuższym czasie posuchy, znów sięgnąłem po ulubione tematy niektórych czytelników, korzystając jak zwykle z nieocenionej dr Tary Palmatier, specjalistki z USA od zaburzeń osobowości, która pomaga wychodzić mężczyznom z toksycznych relacji. Oczywiście temat działa w dwie strony, więc proszę drogie Panie o odwrócenie ról. Będę pisał z pozycji mężczyzny, bo tak mi jest łatwiej, ale wystarczy, że zamienisz płeć opisywanych osób, schemat pozostaje bez zmian.

Znasz to uderzenie gorąca, gdy widzisz pierwszy raz w życiu jakąś osobę i czujesz, że to jest to! Ta kobieta to obiekt moich marzeń, piękna, inteligentna i mówi, że jesteś wspaniały, przystojny, mądry, po prostu ideał. Ty czujesz to samo, jak to możliwe, że nigdy wcześniej na siebie nie wpadliście? Koniec, kres poszukiwań, samotnego życia, wreszcie masz swój ideał. Jeśli to czujesz, to muszę Cie zmartwić, bo na 99% padasz właśnie ofiarą narcyza, bądź osoby z zaburzeniem osobowości typu BPD. Im bardziej byłeś niedostępny dla takiej kobiety, tym bardziej ona stara się Ciebie przekonać, nawet komplementy, które Ci prawi,wypływają z jej głębokiego przekonania, ona po prostu to czuje, tak bardzo Cię chce, że zrobi wszystko, aby Cię dostać. Niestety w chwili, gdy Cię zdobędzie Twoja wartość w jej oczach spadnie do zera, seks zniknie i pojawi się charakterystyczne – a może zostaniemy przyjaciółmi? Łudzisz się? Przestań, jesteś jej już tylko wyłącznie potrzebny, może masz układy, może pozycję, może pieniądze, a może jesteś ponad przeciętnie inteligentny, i potrzebuję Cię jako kolesia do wyżalania się? Tak czy owak staniesz na środku ulicy z otwartymi ustami i dziurą w sercu jak po kuli. Sam też nie jesteś bez winy. Czemu? Bo dałeś się podejść, a raczej wykorzystać drzemiące w Tobie deficyty. Tak zwane kopnięcie „big love” z dwóch strony, występuje prawie zawsze w następujących configach (płeć można podmienić, jak również wymieszać przypadki):

Czytaj dalej „Miłość od pierwszego wejrzenia.”

Themaskator