„Rzeczywistość jest niczym więcej niż iluzją, aczkolwiek bardzo uporczywą.”
Albert Einstein


Widzisz przedstawienie, a nie wiesz jak ono się ma do samej rzeczy
„Mechanizm wyparcia w psychologii głębi, poczynając od klasycznego modelu Freuda:
są to hipotetyczne procesy lub czynności psychiczne, funkcjonujące w celu ochrony jednostki przed myślami, impulsami i wspomnieniami, które mogłyby wywołać lęk, obawę lub poczucie winy, gdyby stały się świadome.
Uważa się, że wyparcie działa na poziomie nieświadomości; tzn. mechanizm ten nie tylko utrzymuje daną treść umysłową przed dotarciem do świadomości, ale samo jego funkcjonowanie leży poza zasięgiem świadomości. W klasycznej teorii psychoanalitycznej uważa się, że jest ono funkcją Ego i obejmuje kilka procesów:
a) wyparcie podstawowe, w którym prymitywne, zakazane impulsy są zablokowane i niedopuszczane do świadomości;
b) wyparcie pierwotne, w którym treść umysłowa wywołująca lęk jest siłą usuwana ze świadomości i niedopuszczana do ponownego ujawnienia się;
c) wyparcie wtórne, w którym elementy mogące służyć przypominaniu osobie o tym, co zostało poprzednio wyparte, same zostają wyparte.
Ważny wniosek płynący z tej analizy jest taki, że to, co jest wypierane, NIE PRZESTAJE BYĆ AKTYWNE, lecz egzystuje nadal na nieświadomym poziomie, dając znać o sobie przez różne PROJEKCJE w zamaskowanej, symbolicznej formie w snach, czynnościach pomyłkowych i psychonerwicach.”
Arthur Reber

Piękno logiki dwuwartościowej, polega na tym, że gimnazjalista znający zarys podstaw logicznego myślenia, może rozłożyć na łopatki prefekta watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, za którym stoi setki lat teologii i geniusz ojców kościoła.
Za każdym, ale to każdym wierzeniem, opartym na bezpodstawnych przesłankach czai się niebezpieczeństwo. Dlaczego? Bo upośledza ono w różnym stopniu naszą zdolność do podejmowania najkorzystniejszych z naszego punktu widzenia decyzji życiowych. Wyobraźmy sobie, że nagle doznajemy olśnienia i bez żadnych logicznych przesłanek zaczynamy wierzyć w otrzymanie spadku po zmarłej ciotce z Kanady o wartości 13 milionów dolarów w ciągu pół roku. Przyjmijmy również, że wiara w ten nagły napływ gotówki jest równie silna jak flagelantów w boga w czasie ich krwawej procesji, czy też pana w turbanie, który wierząc w stado dziewic po śmierci zmienia swój stan skupienia ze stałego w płynny, zabierając przy okazji za sobą kilku przypadkowych nieszczęśników.
Czytaj dalej „Czemu mity niszczą nasze życia?”
Poczucie winy, czym jest poczucie winy? Drodzy państwo – mechanizm ten zabudowany naturalnie w człowieku, ma w założeniu powodować, że ludzie przestrzegają prawa naturalnego, oraz nie wykazują skłonności do podejmowania działań, mających w konsekwencji uderzyć we własny gatunek (przede wszystkim), a także z automatu chronić przed niszczeniem otaczającego nas świata. Z poczuciem winy jest taki problem, że jego doskonałą moc manipulacyjną odkryli już starożytni, wymyślając bogów, za obrażanie których ciemniak miał się odkupić, składając w ofierze daninę złożoną z tego co sam wypracował, czy wyprodukował. Mechanizm ten jest również masowo używany współcześnie do ograniczania ludzi, oraz przekierowywania ich ciężko zarobionych zasobów, do jedynie słusznego źródła.
Jako ludzie urodzeni w Europie mamy i tak sporo farta, bo indoktrynacja jaką się na nas przeprowadza od dziecka, prowadzi jedynie do poczucia winy, oraz dzielenia się zasobami z instytucją mającą swą siedzibę w wiecznym mieście, gdybyśmy przyszli na świat w Egipcie, albo co gorsza w Korei Południowej, moglibyśmy skończyć w eksplozji plecaka na lotnisku w Brukseli (podobno wszystko dąży do entropi?), albo jako zatwardziały wyznawca Kim Dzong Una, jedynego słońca ziemi, tej ziemi.
Czytaj dalej „Poczucie winy.”
