Jabłka i poczucie zrozumienia.

Senna sobota. Poranna krzątanina zakończona fajnym obiadem i spacerem. Przed wyjściem z domu wpadłem na film dokumentalny o Kieślowskim, który wspomniałem okienko niżej. Wyszedłem z domu, ale siąpiący deszcz skłonił mnie do skrócenia spaceru. Wybrałem się na pobliski bazar, gdzie kilka lat temu mając więcej czasu regularnie kupowałem owoce u pewnego człowieka, z którym dziwnie czułem jakąś więź na poziomie poza zmysłowym 😀 Zabrzmi to śmiesznie w ustach racjonalisty, ale sam fakt,że jabłka kupowałem tylko u niego i przejadając ich tony nigdy nie skorzystałem z oferty pobliskich stoisk, mimo że sprzedawały tam kobiety, co wg wszelkich prawideł powinno przyciągać moją płeć, wydawał mi się zawsze podejrzany 😉 . Człowiek ten mimo prostego obejścia ma pewien dar uprzejmości wpisany w mowę ciała, co zapewne jako przeciwność mojej mowy ciała, przyciąga mnie na zasadzie przeciwwagi czy odwrotnych biegunów magnesu. Tak czy owak, wszedłem na targ i…minąłem jego stoisko. Przeszedłem czujnie dalej, udając oglądanie różnych owoców zgromadzonych na stoiskach. Od dziecka mam tak, że nie znoszę, kiedy ktoś mi proponuje kupno czegoś – po przeczytaniu listów Beksińskiego już wiem,że efekt ten powoduje dysonans poznawczy, spowodowany faktem, że czuję pewną formę nacisku, a nie jestem przekonany, co do decyzji, jednakże to fakt, że muszę odmówić tak naprawdę sprawia mi dyskomfort, bo wiem że w jakiś sposób zawodzę kogoś. Oczywiście z perspektywy przeciętnego człowieka problem nie istnieje, co nie znaczy, że uważam się za ponadprzeciętnego (piszę to dlatego, że od dziecka zarzuca mi się bycie bufonem, a to tylko reakcja obronna, jako skutek mikro traumy). Zrozumiałem też wreszcie niektóre z kobiet, które nie chciały być ze mną, ale nie sygnalizowały tego wprost, chcąc uniknąć własnego, złego samopoczucia, kiedy racjonalizm kazał im się zbliżać, a podświadomość krzyczała, że nasze geny się nie wymieszają. 😉
Czytaj dalej „Jabłka i poczucie zrozumienia.”

Definicja przyzwoitości.

Właśnie oglądam na Kino Polska film dokumentalny o Krzysztofie Kieślowskim. Kto się wychował na kinie moralnego niepokoju, temu postać tego wspaniałego człowieka, na pewno jest bliska. Zrzuciłem krótki fragment tego materiału, zaledwie czterdzieści sekund, tak aby nie zniechęcić a zachęcić do szukania… Całość pewnie na YouTube? Sam poszukam później, bo nie nagrałem sobie wszystkiego – Kieślowski – I’m so so…

https://www.facebook.com/themaskator/videos/1683012405319592/

Oblicze ziemi, tej ziemi.

„Co to za świat? Gdzie nie tylko akceptuje się przemoc i wojnę ale i zachęca młodzież do ich uprawiania.Gdzie przywódcy muszą być nieustannie chronieni przed zamordowaniem, a pasażerowie linii lotniczych sprawdzani, czy nie mają broni. Gdzie trzeba strzec każdej fiolki aspiryny, by jej nie zatruto. Gdzie niektóre istoty spośród ludzi robią fortuny, by uprawiać hazard, podczas gdy inne głodują. Gdzie nikt nie wierzy ani jednemu słowu które wypowiadają rządy, czy też korporacje. Gdzie ceni się bardziej modelki, maklerów i gwiazdy filmowe niż nauczycieli. Gdzie liczba istot ludzkich stale rośnie,podczas gdy inne gatunki się unicestwia.”

Gene Brewer

K-PAX

Sam sobie przynieś słońce.

„Czułem się tak, jakbym miał dziurę pośrodku piersi. Wszystko, czym jestem i czym kiedykolwiek byłem, sączyło się przez nią, aż nie zostało nic. Zostałem wydrążony, zupełnie pusty. Żaden mój uśmiech, ani dobry uczynek nie wypłynie już ze mnie; będę robił wszystko z obowiązku, a nie z miłości. Światowe konflikty toczą się dalej, odległe i nierzeczywiste; odtąd nie mam już w nich swego udziału. Ożywia mnie tylko chore poczucie obowiązku, bo cała miłość uleciała.”

Steph Swainston

Themaskator