
Tynk ze ściany.
„Biedny, słaby człowiek. Uszanuj go, a mnie zablokuj. Ja naprawdę mam dosyć takich historii. Ten świat jest chory, ale to nie moja wina. Już dawno o Twoim istnieniu zapomniałem, a podobnych Tobie jest co najmniej kilka, w tym jedna z Torunia. Miłego wieczoru życzę i hoduj dalej męża. Bez cienia zgryźliwości. Jest zbyt słaby, by zdrapać tynk ze ścian jak ja w przeszłości, ale postawić na swoim. Trzymaj się.”
Nobody18
To tylko film.
„Nic nie dzieje się z przypadku, każdy ruch jest naznaczony a nasze życie to wyłącznie czterowymiarowa szachownica. Byłeś dobry w szachy? Musimy kiedyś zagrać. O co? O wszystko, przyjacielu! Ziemia, ta ziemia ma to do siebie, że różne wartości zamienia na pieniądze, w drugą stronę nie da się niestety. Może kiedyś zrozumiesz, czemu ludzie strzelają do innych ludzi, bądź wysadzają się obrzucając otoczenie resztkami tego co stanowiło o ich wartości tu. Osiemdziesiąt kilogramów mięsa, kości i wody utartych z kosmicznego pyłu, na pędzącym przez nicość kawałku skały. Tak przyjacielu, nie osądzaj, abyś sam nie został osądzony…”
Nobody18
Niemal wszystko to iluzja.
„Z osiągnięć seksualnych Dawida, które Panią, jak widać, szczególnie interesują, najzabawniejszy był tekst „godzinek” o Niepokalanym Poczęciu NMP śpiewany w mym dzieciństwie w kościołach przez stare baby. Owoż był tam zwrot „Abizai prawego Dawida grzejąca”, co było chyba rymem do Jutrznio gorejąca lub Judith wojująca. Jak wiadomo, gdy Dawid był już stary i miał techniczne trudności z cudzołożeniem, bo nie pomagała już nawet viagra, wsadzano mu do łóżka 14-letnią Sulamidkę pod tytułem Abizai, aby miał kogo obmacywać. Zabawne było słuchać o tym w kościele. Teraz, gdy pojawił się problem z molestowaniem nieletnich, zwrot ten został dyskretnie usunięty, bo godzinki śpiewa się chyba nadal, ale w internetowej ich wersji nie ma już nic o Abizai, ani o grzaniu Dawida. W owych czasach pojęcie cudzołożenia występowało w odniesieniu np. do żony Putyfara, ale nie w odniesieniu do ogółu płci przeciwnej jako takiej, tak że wykładnia dziewiątego przykazania ulegała zmianie w czasie, podobnie zresztą jak innych przykazań, które nawet brzmiały inaczej. Np. dziesiąte brzmiało: „nie będziesz jeść mięsa jagnięcia w mleku matki jego”, co pokutuje w umysłowości ludu do dziś, jako obawa o niestrawność, gdy kiełbasę popije się mlekiem. W młodości przeprowadziłem nawet na oczach ocipiałego ludu eksperyment, polegający na zjedzeniu pęta kiełbasy zwyczajnej i popicia kwaśnym mlekiem. Miejscem eksperymentu była fabryka autobusów w Sanoku, a ludem technicy, którzy zafundowawszy mi kiełbasę, byli przekonani, że natychmiast po popiciu jej kwaśnym mlekiem zwinę się w konwulsjach, a ja byłem wtedy gołodupcem i skorzystałem z tego, że ktoś zafundował mi kiełbasę, na którą nie było mnie stać. Dziś postrzegam to przykazanie jako dowód na poczucie estetyzmu, jeśli idzie o zasady moralne, wśród dawnych plemion izraelskich.”
Zdzisław Beksiński

Palimpsest.
„Ja nie wyciągam wniosków. Ja miewam olśnienia, a czasem nawet objawienie. Nie czytała Pani o takich fenomenach? Proszę popatrzeć czasem nieuprzedzonym okiem na to, co uważa Pani za rzeczywistość, a nie jest wykluczone, że pojawi się w Pani umyśle coś całkiem innego niż to, do czego przyzwyczaiło nas wychowanie. Być może mam cechy schizofreniczne (ale co to jest schizofrenia – to tylko nazwa na coś, czego nie potrafimy zaakceptować), ale niesłychanie często mam poczucie, że obcując z tzw. oczywistością, obcuję z palimpsestem. Takie sny z dzieciństwa, że wszyscy są przebrani. Jestem w domu pod opieką mamy, ale nagle pojawia się lęk, czy mama to mama.”
Zdzisław Beksiński

PS: Zapodam pewną wskazówkę, a mianowicie wyrażenie „palimpsest”, to w kontekście rozwiązania równania 2x+y=10.
