
Haki i mentalna pętla.
Z cyklu prawdziwe oblicza ziemi, tej ziemi…
Kolega od pewnego czasu spotyka się z bardzo ciekawą kobietą i dziś pisze do mnie tak:
Słuchaj Rafał, odezwała się do mnie Ilona, pamiętasz, ta co mnie zlewała I nawet napisała, że desperacją ode mnie wali….
No I co?
A pisze, że jej się śniłem i w ogóle cacy pupa….
No no…
I co o tym myślisz?
Iluzję Ci sprzedaje, żeby wysondować czy dalej na haku wisisz…
Tak myślałem…
Spadło jej poczucie wartości w związku z tym, że jesteś z Izą i musi sobie mentalnie wmówić, że jest lepsza niż ona i ew sprawdzić, czy nadal jesteś chętny, co w finale wyprostuje jej banię na zasadzie „on jest z nią, bo nie może ze mną”. Kapiszi?
Co z tym robić?
Na tym fundamencie możesz nawet pójść z nią do łóżka, ale jak tylko będziesz próbował coś więcej i odstawisz obecną dziewczynę, dostaniesz kopa.Ten typ tak ma. Tu motorem są wyłącznie emocje i w dodatku wyłącznie negatywne. Im więcej niedopowiedzeń, chaosu, przeciągania liny tym lepiej, no i walka z drugą samicą, to jest prawdziwe wyzwanie.
To co? Schłodzić?
Wykasować i zablokować.
No cóż? Jak w „preambule”…
Zawstydź swojego boga.
„Świat jest skrajnie zły, to ludzie bywają dobrzy. Bądź jak człowiek, zawstydź stwórcę…”
Nobody18

Wędrówki donikąd.
„Kiedy szukam w pamięci tego, co dało mi poczucie trwałości w moim życiu i co usprawiedliwia moje istnienie, kiedy podliczam godziny, których na pewno nie zmarnowałem – odnajduję zawsze te wędrówki sekretnymi szlakami ścieżek donikąd, których nie mógłbym zawdzięczać największej fortunie i najwyższemu stanowisku. Wspomnienia odciśnięte na krawędzi obłędu i jawy – tego nie można kupić za żadne pieniądze…”
Waldemar Łysiak

