Nie mam ostatnio za grosz weny do pisania, od czasu gdy znów zostałem sam. Kurde, facet potrzebuje porządnej kobiety jak maszyny do pisania. Po co? Wiadomo, to już Bukowski napisał – żeby pisać dla niej wiersze, opowiadania, kupować jej kwiaty i tęsknić, podczas gdy ona w tym czasie w klubach, dyskotekach, domówkach i kawiarniach dobrze się bawi, piekąc kolegom ciasta, robiąc parówki na śniadanie itp. Ktoś się rodzi kurwą, ktoś księdzem jak mawiał klasyk i ma to dobre strony bo się można czasem poznać 😀 Ja tam po swojemu, zawsze pod prąd, bo się wychowałem nie na Bukowskim, tylko na Lalce Prusa, Nocach i dniach Dąbrowskiej, poezji Stachury i kulcie kobiety jako boskiej istoty, pozbawionej wad. Jako, że bios cholernie trudno przeprogramować, tak koleboce się to moje życie, od jednej do drugiej, bo zamiast zdywersyfikować i ustawić sześć na raz odbijając się od jednej do drugiej to próbuję wmawiać sobie i światu, że to ja mam rację. Marny los mnie czeka chyba, ale niech tam, jak Stachura mawiał – i niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie. 😉 Stać mnie! A co?
Czytaj dalej „Porządna maszyna do pisania.”
Nienawiść bogów.

Małżeństwo w XXI wieku.

Haki i mentalna pętla.
Z cyklu prawdziwe oblicza ziemi, tej ziemi…
Kolega od pewnego czasu spotyka się z bardzo ciekawą kobietą i dziś pisze do mnie tak:
Słuchaj Rafał, odezwała się do mnie Ilona, pamiętasz, ta co mnie zlewała I nawet napisała, że desperacją ode mnie wali….
No I co?
A pisze, że jej się śniłem i w ogóle cacy pupa….
No no…
I co o tym myślisz?
Iluzję Ci sprzedaje, żeby wysondować czy dalej na haku wisisz…
Tak myślałem…
Spadło jej poczucie wartości w związku z tym, że jesteś z Izą i musi sobie mentalnie wmówić, że jest lepsza niż ona i ew sprawdzić, czy nadal jesteś chętny, co w finale wyprostuje jej banię na zasadzie „on jest z nią, bo nie może ze mną”. Kapiszi?
Co z tym robić?
Na tym fundamencie możesz nawet pójść z nią do łóżka, ale jak tylko będziesz próbował coś więcej i odstawisz obecną dziewczynę, dostaniesz kopa.Ten typ tak ma. Tu motorem są wyłącznie emocje i w dodatku wyłącznie negatywne. Im więcej niedopowiedzeń, chaosu, przeciągania liny tym lepiej, no i walka z drugą samicą, to jest prawdziwe wyzwanie.
To co? Schłodzić?
Wykasować i zablokować.
No cóż? Jak w „preambule”…
Zawstydź swojego boga.
„Świat jest skrajnie zły, to ludzie bywają dobrzy. Bądź jak człowiek, zawstydź stwórcę…”
Nobody18

