Realizm Tomka.

„Po jakimś czasie człowiek już nie wierzy w szeroki świat i lepsze jutro. Po jakimś czasie zaczyna żyć przeszłością, wspomnieniami kilku radosnych chwil, a potem – w konsekwencji – fikcją. Tylko po co? Zgorzknienie, cynizm, sarkazm i nieufność – zaszczutego zwierzątka – to niezbyt udany przepis na życie. Wiesz o tym równie dobrze jak ja. Zrozumiałem, że nienawiść rani silniej tego, kto nienawidzi. Wielokrotnie zadałem sobie takie rany i jestem przez to popierdolony emocjonalnie. Nie zależy mi na dobrej pozycji, sukcesach, pieniądzach i rozrywkach. Tak samo jak Ty pragnę oparcia w drugiej osobie, w miłości. Pragnę otworzyć się przed kimś bez reszty i liczyć na wsparcie, na ciepło, na uczucie. Wierzyć, że ten ktoś mnie nie wyśmieje, nie zdradzi, nie opuści. Wówczas najsilniejsza wichura mnie nie zwali, a z każdym problemem sobie poradzę, bo – ona jest ze mną.”

Grucha.

„Może i ten sweter jest wieśniacki, ale taki właśnie ma być, bo mnie, w przeciwieństwie do ciebie, goowno obchodzi, co myśli o mnie facet, którego mam rozwalić. Nie uważam też, żeby to, koorwa, miało jakiekolwiek znaczenie, czy się kogoś rozwala z klasą, czy bez. A poza tym nie wierzę w aniołków, re… inkarnację, podwodne cywilizacje ani Świętego Mikołaja. Wiem natomiast jedno, że każdy facet, jak się do niego strzela z odległości kilku centymetrów, może ci zabryzgać marynarkę za trzy tysiące baksów. A historii tego swetra i tak byś nie zrozumiał.”

Groocha

Prąd obojętności.

„Przychodzi taki czas w życiu, kiedy jedyne co ci zostaje, to walczyć o przetrwanie i nie chodzi tu o zasoby, karierę, zabawę czy miłość. Chodzi o to by nie popłynąć z prądem obojętności, by potrafić się wzruszyć i dostrzec piękno w szczególe, w skrawku nieba, kamieniu polnym, we fragmencie rzeczywistości, człowieku. Dzień, gdy popłyniesz z prądem, będzie tak naprawdę ostatnim dniem Twojego życia, bez względu na to, jak sobie to zracjonalizujesz.”

Nobody18

Siła piękna.

„Jak patrzę na profile części kobiet, które lajkują moje posty, to odczuwam dziką satysfakcję z powodu, że nie znamy się osobiście. O Zeusie gromowładny, byłbym kapitanem żaglowca na falach wzburzonego oceanu, targanym przez wiatry z każdej strony świata, próbującym rozpaczliwie pochwycić końcówki olinowania. Chyba lepiej ciąć maszty w takim wypadku? Dzień, gdy moje libido spadnie do zera, będzie tą chwilą, gdy zasiądę w świątyni dumania, położonej niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego i zapale stare, kubańskie cygaro zwycięstwa nad naturą, przywiezione onegdaj zza wielkiej wody. Ten czas nadchodzi, czuję go zakamarkami duszy, ale jeszcze nie, wciąż nie…jeszcze dzień, może dwa?”

Nobody18

Wnioski po namyśle.

„Po namyśle doszedłem jednak do wniosku, że najbezpieczniej jest nie wychodzić z domu. A jeszcze lepiej nie czytać gazet, nie oglądać telewizji (poza filmami) i nie słuchać radia. Głupota otoczenia budzi w człowieku Michaela Douglasa, zaś oglądając Bonda można jedynie odprężyć się psychicznie i żyć w błogiej – i bezpiecznej – nieświadomości otaczającej nas dżungli, którą kierują małpy uzbrojone w komputery.”

Tomasz Beksiński

Themaskator