
Uzależnienie.
„Z każdym uzależnieniem jest tak, że wynika z braku możliwości uzyskania satysfakcji podczas standardowej aktywności życiowej. Różne mogą być tego przyczyny: zaburzona osobowość albo problemy życiowe, ale uzależnienie jest zawsze tylko wtórnym objawem. W każdym przypadku eskapizmu ważniejsze jest to, przed czym się ucieka, niż w co. Bo jak nie w jedno, to w drugie.
Zrównoważona osoba w komfortowej sytuacji nie zareaguje na nawet najbardziej przemyślne strategie stosowane przez marketingowców „uzależniających” rzesze fanów, którzy są najczęściej ludźmi z różnych powodów nieprzystosowanymi do życia, ot taki target. Odstawienie „narkotyku” nie rozwiąże ich problemów, a lepiej, chyba grać, tańczyć, rzucać się w obłędne układy, niż ćpać. Zazwyczaj są to ludzie, którym nie brakuje środków na zaspokojenie podstawowych potrzeb fizjologicznych, ale mają spore problemy z relacjami i poczuciem własnej wartości. Tylko kilka procent z nich może stać się kimś innym, być może to wstrząsająca prawda, a ja myślę, że takie jest to dziwne życie, ten film, który z każdym dniem staje się horrorem, tym bardziej im więcej z nas zdaje sobie sprawę z natury ziemi. Dlaczego więc nie przenieść się do wirtualnej rzeczywistości i podnosić sobie poziom endorfin, zamiast zderzać się codziennie z przerastającą siły rzeczywistością? To bez sensu – strata czasu, zasobów, środków.
Starczy bełkotu, że uzależniają ciężkie narkotyki i alkohol, nie ma co przenosić tego na inne rzeczy. Uzależnienie od heroiny leczy się naloksonem i metadonem, a kompulsje antydepresantami. Nawyki można zmieniać, ale nie zawsze ma to sens. Eskapizm to forma radzenia sobie ze stresem, który jest zabójczy i może doprowadzić do nieuleczalnej choroby psychicznej, przewlekłego nadciśnienia tętniczego, lepiej przegrać życie, dobrze się bawiąc przez 50 lat, niż zachorować na schizofrenię z powodu przewlekłej frustracji i deprywacji potrzeb wyższego rzędu. Zaszkodzić można tylko sobie brakiem wysiłku fizycznego. Co innego gry w realu i zabawa w życie, w tu też można się nieźle wkręcić i zamęczyć żywą osobę, lecząc własne kompleksy, „nictwo” i niespełnienie.
„Zajmijta” się ludziska swoim życiem. Kupcie sobie WoWa, albo Galę, pograjcie, poczytajcie, nikomu nie są potrzebni guru, pseudo-terapeuci i nauczyciele sztuki życia.”
Nobody18

Wszystko żyje w nas.
„Wszystko co ma wartość, powstaje i umiera w naszej głowie. Wszystko co możemy, to wspomóc tę iluzję, bądź pogrzebać ją. Czy naprawdę mamy wybór? Chyba nie do końca, bo przychodzimy tu z zestawem cech, które determinują, to kim jesteśmy później. Chłodna akceptacja rzeczywistości to klucz do spełnienia. Nasze życie powinno się poruszać po osi X funkcji y=sin x. Musimy nauczyć się czerpać radość z kontaktu z osią X. To wszystko na co nas stać :)”
Nobody18

Dziewczynka.
„Dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie. A w szczególności zrozumie, że gdy ją boli, to tak naprawdę nie boli.
Gdy jej się chce, to tak naprawdę jej się nie chce, a gdy nie chce, to właśnie chce. Gdy płacze, to histeryzuje i jest niewdzięczna. Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Gdy się cieszy, to się wygłupia, albo jest pijana. Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy się kimś zainteresuje, to się puszcza.
Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi to jest bezwstydna. Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie czego chce.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.
Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.
Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie, a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana.”
Wojciech Eichelberger

Wszechwiedzący.
„Umysł, który w danym momencie znałby wszystkie siły natury i położenie wszystkich obiektów, z których natura jest zbudowana, gdyby był ponadto wystarczająco potężny, aby móc te dane przeanalizować, mógłby jednym wzorem opisać ruch największych ciał niebieskich i najmniejszych atomów. Dla takiego umysłu nic nie byłoby niewiadomym i całą przyszłość i przeszłość miałby przed swymi oczyma.”
Pierre Simon de Laplace

