Wszyscy chyba ludzie mają wbudowany mechanizm, który nakazuje zakładać, że świat działa podobnie do sposobu w jaki go odbierają, że jest to jedyna słuszna opcja a wszelkie odstępstwa do dewiacje. A co powiecie na to, że są ludzie, którzy nie prowadzą tak zwanego dialogu wewnętrznego, czyli de facto są pozbawieni empatii ale jednocześnie niekoniecznie muszą być psychopatami? Jak to działa – otóż bardzo prosto, człowieka empatycznego przed popełnieniem niecnego czynu powstrzymuje właśnie wewnętrzny dialog oraz percepcja rzeczywistości oparta o determinizm behawioralny. Często także wyobrażenie sobie siebie w sytuacji kogoś innego oraz wczucie się w jego emocje. W przypadku ludzi, którzy nie prowadzą takiego dialogu mechanizmem zabezpieczającym jest zwykły rachunek zysków i strat. xD Przykład?
Czytaj dalej „Różne gatunki ludzi.”
Ciężki żywot empatycznego człowieka.
Jako osoba ponad przeciętnie wrażliwa i empatyczna, jesteś z automatu nastawiony na bycie wykorzystywanym przez osobniki o naturze psychopatycznej, bądź z uszkodzoną osobowością. Czemu tak się dzieje? Otóż przeciętny człowiek w sytuacji, kiedy zauważa oznaki nieprawidłowości w funkcjonowaniu relacji, reaguje jej wygaszeniem, bądź ochłodzeniem i jako taki staje się dla wampira energetycznego nieprzydatny. Co innego caregiver, tu można jechać do oporu jak po burym ośle, a pomocne są w tym liczne techniki manipulacyjne, które stosowane są najczęściej podświadomie, to znaczy, że człowiek trzymający caregivera na sznurku nie robi tego z premedytacją, tylko jako skutek własnego zaprogramowania, które często po świadomym przeanalizowaniu przez niego samego motorów własnego postępowania, staje się źródłem depresji, wycofania a w skrajnej sytuacji nawet samobójstwa takiego człowieka. Piszę to, dlatego, żebyś, jako ofiara takiego człowieka nie rozpatrywał tego wszystkiego w kontekście zemsty, żalu, poczucia bycia wykorzystanym, bo to nie ma sensu. Dlaczego? Ano dlatego, że równie dobrze mógłbyś mieć pretensje do lwa, że pożarł w afrykańskim buszu antylopę. 😉 Pamiętaj, że Ty również w pewnym sensie masz uszkodzony układ limbiczny, tylko po przeciwległym wahadle (dobro – zło), gdyby było inaczej nigdy nie dałbyś się podejść, a tym bardziej wykorzystać. Pół biedy, jeśli zostałeś wydymany emocjonalnie, gorzej jak również finansowo a co gorsza zdrowotnie. Cóż? Następnym razem będziesz mądrzejszy, prawda?
Prawda! 😉
Czytaj dalej „Ciężki żywot empatycznego człowieka.”
