Ludzie mówią: „W morzu jest masa ryb.” Ja powiadam: „Pierdol się, ona była moim morzem.”
Jen Faulkner


Widzisz przedstawienie, a nie wiesz jak ono się ma do samej rzeczy
Ludzie mówią: „W morzu jest masa ryb.” Ja powiadam: „Pierdol się, ona była moim morzem.”

„Czasami czuję zbyt wiele, mam wrażenie, że mnie rozsadzi. Cały się rozlecę i wybuchnie wszystko, co we mnie jest, gniew smutek dezorientacja ból niepewność strach samotność, serce dusza świadomość, jakkolwiek zwać to, co we mnie siedzi, żadne słowa tego nie opiszą, to się kłębi, gna, drażni, wypływa na powierzchnię i napiera napiera, wszystko napiera. Mam wrażenie, że mnie rozsadzi. Krzyczę. Na cały głos. Przeciągle, ze wszystkich sił krzyczę, aż bolą mnie płuca, gardło, twarz. Krzyczę w poduszki. Idę nad jezioro krzyczę na wodę. Stoję w parku i krzyczę do drzewa. Nieważne, gdzie jestem, po prostu muszę się kurwa wykrzyczeć. To mi pomaga.
Mam proste uregulowane życie.”
„Dawniej dziewczęta rumieniły się, gdy się wstydziły. Dziś wstydzą się, że się rumienią.”

„Nie mów, że mam przed sobą całe życie i wszystko jeszcze przyjdzie i tak dalej. Nie ma ani jednego człowieka na świecie, który by w to naprawdę wierzył.”

„Każde życie jest zagrożone przez pustkę, dlatego tak maniacko wypełniamy je krzątaniną, tysiącami pozorów, głupstwami, które udają, że są ważne. Jakby nigdy nic snujemy plany na przyszłość, mądre, ale ślepe pająki. Są jednak chwile, gdy jak w blasku błyskawicy widać, że każdy z nas jest tylko małą, mięsną kulką obdarzoną oczyma i mózgiem, na cienkiej nitce zawieszonej w niczym.”