Ludzie rzucają się na wszystko…

…jak pisał Bukowski, a tymczasem rację ma mój znajomy Adam, który na swej witrynie napisał, że to właśnie TY jesteś kaprysem natury. Trudno lepiej wyrazić się o fakcie powstania na skutek ewolucji, ludzkiej świadomości. Okazało się nie pierwszy raz, że to co może dać przewagę nad innymi gatunkami, może być również kołkiem osinowym dla całej populacji. Czy to źle? Nie, bo dobro i zło to wyłącznie określenia zachowań zależnych od percepcji. Czy to ma znaczenie? Nie, bo to wszystko nie ma głębszego sensu. Czy możemy się jakoś temu sprzeciwić? Możemy, ale znaczenie owego protestu będzie symboliczne. Czemu? Bowiem nie istnieje żadna inteligentna siła sprawcza, która spowodowała, że samolubne geny ukształtowały z cząstek elementarnych nas, mieniących się w swej megalomanii królami ziemi, tej ziemi. Gdyby chociaż był jakiś bóg, jakiś patafian, który to wymyślił, można by spróbować napluć mu w twarz (o ile takową ma), albo podpalić się jak Pan Siwiec w ramach protestu, a tymczasem to zwykłe zrządzenie losu powodujące, że stała Plancka ma taką a nie inną wartość sprawiła, że uczestniczymy w tym wątpliwym show.

Czytaj dalej „Ludzie rzucają się na wszystko…”

Nasz matematyczny wszechświat.

Na wstępie tego wpisu chciałem przeprosić za długą przerwę w publikacji felietonów, ale do popularności bloga umożliwiającej utrzymanie się z tego typu działalności jest mi daleko, zatem zmuszony byłem porzucić to co lubię, na rzecz tego co przynosi profity. 🙂 Po prostu, posłuchałem Prota i doszedłem do wniosku, że warto tu zostać jeszcze przez jakiś czas choćby dla samego żarcia, pomijając inne aspekty tego co nas otacza. Do napisania tej notki skłonił mnie kretyński komentarz pod moim profilem na tubce, cóż? Stado kocha iluzję, uwielbia się w niej pławić, wręcz zasypywać się brokatem z kiepskiego odpustu. Cóż? W doopę nóż, jak mawiał pewien znany członek zarządu dużej spółki giełdowej. 🙂 Wpadłem ostatnio na dość fajne badania naukowe, które w pośredni sposób dowodzą, że to co nas otacza, to czysta iluzja, projekcja, której celem jest utrzymanie nas przy życiu celem wydania potomstwa. Czy to coś złego? Szczerze mówiąc od pewnego czasu mam to w doopie. Z jakiego powodu? Bo wiem, że korzystając z mechanizmów, które samolubne geny wykorzystują celem zmuszenia nas do życia i reprodukcji, można sporo wyciągnąć z tej nanosekundy w skali wszechświata, jaką dane jest nam tu przebywać. 🙂 Jest to zresztą moim zdaniem dowód na to, że za procesem tym nie stoi żadna siła sprawcza, tylko czysty determinizm. Świat istnieje, bo musi istnieć. Prawda, że proste? Kto tego nie rozumie, proszę pisać, bo to zdanie nie jest „z dupy”, tylko temat jest dość mocno przemyślany – hasło przewodnie – stała Plancka.

z9761764qjoanna-pacula

Czytaj dalej „Nasz matematyczny wszechświat.”

Dlaczego Twoja była ma rację?

Wróćmy do lat 90tych. Obity jak pies facet trafia na pewne forum skupiające podobnych mu ludzi. Wśród nich jest Bane. Ktoś, kogo łatwo odnaleźć. Ktoś, kto nie mówi, że wszystkie kobiety to koorwy, jak pewna gromada powłóczących nogami samców z sekty znanej w internecie. Facet myśli, facet kombinuje, facet rozbiera wszystko na czynniki pierwsze. Na początku jedno. Czemu Rafał Skonecki umiera? Bo są priorytety, tworzę coś, co zaowocuje w przyszłości eksplozją szczęścia i wszelkie wymądrzenia są mi zbędne, zbyt wiele razy to przechodziłem pomagając innym. Czas na mnie, tym bardziej, że udało mi się spotkać nietuzinkową kobietę. Wybaczcie, ale nie mogłem się powstrzymać, zresztą głęboko wierzę, że ona to zrozumie i nie weźmie tego do siebie. Zatem? Dostałem maila!

„Mężczyzna gdy ogląda się za kobietą chce iść za nią, kobieta jednak za mężczyzna pójdzie tylko wtedy, gdy ten, nie poświęcając jej nawet jednego spojrzenia, podąża niewzruszenie w swoim kierunku.”

Karol Witold Aleksandrowicz

Czytaj dalej „Dlaczego Twoja była ma rację?”

Siedmiu Wspaniałych!

Siedmiu wspaniałych!
Skąd to zdanie w zapowiedzi felietonu? Otóż jest to tytuł mojego ulubionego westernu z dzieciństwa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybym nie wpadł na ten temat w książce redaktora Weissa, Tomek Beksiński, Portret Prawdziwy. Otóż tak się składa, zupełnie zaskakująco dla mnie, że ów tytuł należał również do najbardziej cenionych przez mego guru. Zatem? Zacznijmy Dziennik Zapowiedzianej Śmierci w dość osobliwy sposób, robiąc totalną bekę ze stada i tych wszystkich piewców życia za wszelką cenę. 😀 Buhahahahaha.

OK, bądźmy poważni, bowiem łatkę oszołoma, debila, tchórza, łatwo dostać w ramach mechanizmu wyparcia i racjonalizacji, niemal na tej samej zasadzie jak mleko w Biedronce z rana. Oczywiście percepcja rzeczywistości obu konsumentów będzie skrajnie różna, ale biorąc pod uwagę warunki wyjściowe (i tak promil czytelników złapie o co chodzi) to i tak bez znaczenia. Zatem? Podciągnijmy szelki, ręce w kieszenie, cygaro zwycięstwa w usta i liczmy. Ale uczciwie…

Czytaj dalej „Siedmiu Wspaniałych!”

Dlaczego Tomka nie można było uratować?

Ostatnimi czasy Pan Wiesław Weiss przy okazji premiery książki Tomek Beksiński. Portret Prawdziwy, wysnuł tezę, że samobójstwo Tomka było przypadkowe, że on do końca nie chciał umierać, tylko zły zbieg okoliczności sprawił, że stało się najgorsze. Za zaplanowaniem odejścia przemawia między innymi ukrycie kluczy do jego mieszkania, będących w gestii ojca, ale jest też wiele faktów przeczącym temu, że chciał on w pamiętne święta 1999 roku rozstać się ze światem. Między innymi prośba do ojca o nagranie kilku pozycji z TV, celem późniejszego obejrzenia, rozmowy z przyjaciółmi, ogólne nastawienie do życia, wspomniane między innymi przez Wiesława Weissa i tak dalej. Co zatem stało się 24 grudnia 1999 roku?

 

 

 

Czytaj dalej „Dlaczego Tomka nie można było uratować?”

Themaskator