Siedmiu Wspaniałych!

Siedmiu wspaniałych!
Skąd to zdanie w zapowiedzi felietonu? Otóż jest to tytuł mojego ulubionego westernu z dzieciństwa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybym nie wpadł na ten temat w książce redaktora Weissa, Tomek Beksiński, Portret Prawdziwy. Otóż tak się składa, zupełnie zaskakująco dla mnie, że ów tytuł należał również do najbardziej cenionych przez mego guru. Zatem? Zacznijmy Dziennik Zapowiedzianej Śmierci w dość osobliwy sposób, robiąc totalną bekę ze stada i tych wszystkich piewców życia za wszelką cenę. 😀 Buhahahahaha.

OK, bądźmy poważni, bowiem łatkę oszołoma, debila, tchórza, łatwo dostać w ramach mechanizmu wyparcia i racjonalizacji, niemal na tej samej zasadzie jak mleko w Biedronce z rana. Oczywiście percepcja rzeczywistości obu konsumentów będzie skrajnie różna, ale biorąc pod uwagę warunki wyjściowe (i tak promil czytelników złapie o co chodzi) to i tak bez znaczenia. Zatem? Podciągnijmy szelki, ręce w kieszenie, cygaro zwycięstwa w usta i liczmy. Ale uczciwie…

Czytaj dalej „Siedmiu Wspaniałych!”

Nic nie zawodzi tak jak buk.

31 marca 2006 roku, w znanym i poczytnym dzienniku New York Times ukazał się pewien krótki felieton dotyczący badań nad…skutecznością modlitwy w zderzeniu z rzeczywistością. Wyniki rozprawy prowadzonej metodami naukowymi i kosztującej 2,5 miliona dolarów były porażające dla szamanów. Próbka reprezentatywna objęła ponad tysiąc osiemset osób, które chorowały na różne przypadłości i obejmowała wpływ świadomej, nieświadomej, a także braku modlitwy w ich intencji, na proces zdrowienia. Smaczku dodaje fakt, że eksperyment ten był finansowany przez różnego rodzaju organizacje chrześcijańskie i miał w założeniu wykazać, że modły w intencji chorych wpływają na szybkość rekonwalescencji osób, których dotyczą. Jako, że rezultaty okazały się być porażające dla zleceniodawców, całość zamieciono pod dywan. Co zatem się okazało?

  • pacjenci, którzy nie wiedzieli że się za nich modlono wracali do zdrowia tak samo szybko, jak pacjenci za których się nie modlono.
  • pacjenci, którzy wiedzieli że się za nich modlono, mieli wyższy wskaźnik komplikacji pooperacyjnych.

Ciekawe prawda? Szczególnie w kontekście tego, że za odprawienie modłów trzeba przeważnie zapłacić? 🙂

Czytaj dalej „Nic nie zawodzi tak jak buk.”

Przyznasz się, że jesteś marionetką?

Według Paula Macleana mamy mózg trój-jedyny, który tworzą kolejno nadbudowane na sobie – trzy mózgi. Najgłębsza, najstarsza i najbardziej prymitywna struktura, odpowiedzialna za zachowania instynktowne to mózg gadzi (1). Nad nim usadowiona jest struktura odpowiedzialna za emocje, szczególnie za agresję i seks – mózg starych ssaków z układem limbicznym(2). Zaś najwyżej położoną strukturą jest nowa kora, w niej zachodzą procesy myślowe i nazywana jest mózgiem wyższych ssaków (3). Wszystkie te struktury, nawet obecne tylko u człowieka, są ściśle powiązane i spójnie działają, bowiem niespójność staje się źródłem konfliktów z głęboko ukrytymi najbardziej archaicznymi elementami. Razem odpowiadają za sterowanie wszystkimi najistotniejszymi procesami naszego życia, a także za naszą umysłowość.

Zatem?

Czytaj dalej „Przyznasz się, że jesteś marionetką?”

Hekatomba, czy zryw narodowy?

„Celem wojny nie jest umrzeć za ojczyznę, tylko sprawić by tamci skurwiele zginęli za swoją.”

George Patton

Tą dość znaną myślą chciałbym oddać hołd wszystkim ludziom, którzy na skutek błędnych decyzji swoich przełożonych poderwali się do walki mając w rekach noże, siekiery, butelki z benzyną, przeciwko uzbrojonym i szafującym amunicją wojskom niemieckich. Nie oceniam w tym tekście Powstańców, którzy mieli szczątkową wiedzę o tym, że tak naprawdę karty zostały rozdane, nasz kraj wrzucony pod okupację sowiecką, w czasie konferencji w Teheranie, zaś ich dowódcy postanowili za pomocą hekatomby udowodnić światu, że się pomylił. Było to niczym słynna, a nie mająca nigdy miejsca w rzeczywistości szarża naszych ułanów na niemiecki zagon pancerny pod Mokrą, z tą jednak różnicą, że ta historia wydarzyła się naprawdę.

Czytaj dalej „Hekatomba, czy zryw narodowy?”

Determinizm raz jeszcze I

Zaczynamy nowy projekt, na początek determinizm. 🙂 Temat podzieliłem na parę odcinków, żeby nie zanudzać. Na tę chwilę mam cztery odcinki, jeśli chwyci będę nagrywał dalej. Jak zwykle zapraszam do dzielenia się przemyśleniami w komentarzach.

Themaskator