Szycie, igły i dłonie.

„Mama zawsze dużo szyła i czasami na podłodze leżały igły strącane ze stołu. Przestrzegała, by na nie uważać, bo jak nadepnę, to mogą wejść w stopę i krwiobiegiem dopłynąć do serca. Okropnie się tego bałem. Gdy byłem większy, zrozumiałem, że trzeba uważać również na dotyk kobiecej dłoni, bo on także krwiobiegiem może dotrzeć do serca”.

Piekło Dantego.

„Czas na mnie. Poziom oddalenia od tego co mnie otacza sięgnął zenitu – porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie. Piekło Dantego to zwykła komedia w porównaniu do tego co widzę i czuję. Może w przyszłym życiu będę kimś innym?”

Nobody18

Themaskator