Wędrówki donikąd.

„Kiedy szukam w pamięci tego, co dało mi poczucie trwałości w moim życiu i co usprawiedliwia moje istnienie, kiedy podliczam godziny, których na pewno nie zmarnowałem – odnajduję zawsze te wędrówki sekretnymi szlakami ścieżek donikąd, których nie mógłbym zawdzięczać największej fortunie i najwyższemu stanowisku. Wspomnienia odciśnięte na krawędzi obłędu i jawy – tego nie można kupić za żadne pieniądze…”

Waldemar Łysiak

Realizm Tomka.

„Po jakimś czasie człowiek już nie wierzy w szeroki świat i lepsze jutro. Po jakimś czasie zaczyna żyć przeszłością, wspomnieniami kilku radosnych chwil, a potem – w konsekwencji – fikcją. Tylko po co? Zgorzknienie, cynizm, sarkazm i nieufność – zaszczutego zwierzątka – to niezbyt udany przepis na życie. Wiesz o tym równie dobrze jak ja. Zrozumiałem, że nienawiść rani silniej tego, kto nienawidzi. Wielokrotnie zadałem sobie takie rany i jestem przez to popierdolony emocjonalnie. Nie zależy mi na dobrej pozycji, sukcesach, pieniądzach i rozrywkach. Tak samo jak Ty pragnę oparcia w drugiej osobie, w miłości. Pragnę otworzyć się przed kimś bez reszty i liczyć na wsparcie, na ciepło, na uczucie. Wierzyć, że ten ktoś mnie nie wyśmieje, nie zdradzi, nie opuści. Wówczas najsilniejsza wichura mnie nie zwali, a z każdym problemem sobie poradzę, bo – ona jest ze mną.”

Grucha.

„Może i ten sweter jest wieśniacki, ale taki właśnie ma być, bo mnie, w przeciwieństwie do ciebie, goowno obchodzi, co myśli o mnie facet, którego mam rozwalić. Nie uważam też, żeby to, koorwa, miało jakiekolwiek znaczenie, czy się kogoś rozwala z klasą, czy bez. A poza tym nie wierzę w aniołków, re… inkarnację, podwodne cywilizacje ani Świętego Mikołaja. Wiem natomiast jedno, że każdy facet, jak się do niego strzela z odległości kilku centymetrów, może ci zabryzgać marynarkę za trzy tysiące baksów. A historii tego swetra i tak byś nie zrozumiał.”

Groocha

Prąd obojętności.

„Przychodzi taki czas w życiu, kiedy jedyne co ci zostaje, to walczyć o przetrwanie i nie chodzi tu o zasoby, karierę, zabawę czy miłość. Chodzi o to by nie popłynąć z prądem obojętności, by potrafić się wzruszyć i dostrzec piękno w szczególe, w skrawku nieba, kamieniu polnym, we fragmencie rzeczywistości, człowieku. Dzień, gdy popłyniesz z prądem, będzie tak naprawdę ostatnim dniem Twojego życia, bez względu na to, jak sobie to zracjonalizujesz.”

Nobody18

Themaskator