„Dziecko, które w nas mieszka, ufa, że istnieją gdzieś mędrcy znający prawdę.”
Czesław Miłosz


Widzisz przedstawienie, a nie wiesz jak ono się ma do samej rzeczy

„Okazuje się, że piekło to nie płonąca, wrząca otchłań ognia i cierpienia (…). Piekło jest wtedy, kiedy ludzie których kochasz najbardziej na świecie sięgają po twoją duszę i wyrywają ci ją. I robią to tylko dlatego, że mogą.”

Jak ty się nazywasz? Jak mam do ciebie mówić?
Jak chcesz.
Najlepiej: Kochanie.
Nie ma żadnej treści i można podłożyć pod każdą twarz. Możesz mówić Kotku. Skarbie. Serce. Kurwo. Kurwiątko. Słoneczko. To tez dobre, co? Najlepiej Słoneczko. Poznaliśmy się w deszcz, więc na zasadzie tęsknoty. Wszystko, co czyni człowiek, czyni z tęsknoty za lepszym życiem. Albo z protestu moralnego. Tak. Najlepiej: słoneczko.
„Nie ma niczego takiego jak piękno, szczególnie w ludzkiej twarzy… tym, co nazywamy fizjonomią. To tylko matematyczny i abstrakcyjny układ cech. Na przykład, jeśli nos za bardzo nie wystaje, boki są kształtne, jeśli małżowiny uszne nie są zbyt duże, jeśli włosy są długie… to taka ułuda generalizacji. Ludzie uważają niektóre twarze za piękne, chociaż tak naprawdę, w ostatecznym rachunku, wcale piękne nie są. Matematycznie równają się zeru. Prawdziwe piękno pochodzi, oczywiście, z charakteru. Nie z kształtu brwi. Tak wiele kobiet, o których powiedziano mi, że są piękne… cholera, jakbym patrzył w talerz zupy.Nie ma niczego takiego jak brzydota. Jest coś zwanego deformacją, ale zewnętrzna „brzydota” nie istnieje… Rzekłem.”
