https://goo.gl/photos/4cJDcjnTofFWsVtE7

Widzisz przedstawienie, a nie wiesz jak ono się ma do samej rzeczy
https://goo.gl/photos/4cJDcjnTofFWsVtE7
„Jestem typem, który bardzo przeżywa to, że coś się nie uda, nie powiedzie, komuś się nie spodoba. Ja się tym mocno przejmuję, niestety. I z jednej strony potrafię np. kompletnie zapaść się w sobie, nie robić niczego, nie odzywać się – nawet do siebie – zamknąć się zupełnie, a z drugiej – daje mi to taką silną potrzebę udowodnienia, że jednak dam radę”
„Nie ma co się użalać nad śmiercią, tak samo jak nie ma co się rozgadywać o pączkującym kwiecie. Śmierć nie jest tragedią, tyle egzystencje ludzi którzy dożywają bądź nie dożywają swoich śmierci. Nie szanują życia, olewają je. Srają na nie. Głupi skurwiele. Skupiają się jedynie na rżnięciu, filmach, szmalu, rodzinie i jeszcze raz na rżnięciu. Ich umysły przypominają zwoje bawełny. Bezmyślnie połykają Boga, bezmyślnie przeżuwają swój kraj. Wkrótce zapomną myśleć, pozwolą by inni myśleli za nich. Nic, tylko słoma wystająca spod czaszek. Są brzydcy; mówią brzydko, chodzą brzydko. Puścisz takim któreś z arcydzieł muzyki klasycznej a oni nic nie słyszą. Śmierć większości ludzi to czysta kpina, gdyż nie pozostało w nich nic, co jeszcze nie umarło.”

„Dla chorych umysłowo charakterystyczne jest to, że nienawidzą tych którzy im pomagają i kochają tych, którzy im szkodzą.”

„Knowledge is a tricky thing, jak powiedział Joey Tribbiani. Wiem, że mam przed sobą dwadzieścia cztery godziny bez snu i wiem, że prawdopodobnie sen po tej dobie nie zbawi mnie tak jak nie zbawiło mnie nic innego. Nie wiem, czy szczęście istnieje i czy istnieje braterstwo dusz, ale wiem, że w kurwę mocno bym tego chciał. W przeciwnym wypadku nie wiem, gdzie iść, nie wiem czy jest po co i czy ludzkie życie to nie są takie przykre podrygi materii, która pragnie nieść sens chociaż słabo jej wychodzi dźwiganie własnego ciężaru. Jeśli ktoś stworzył mnie na swój obraz i podobieństwo, to bardzo współczuję temu protoplaście. Próbowałem być poetą; wiem jak to jest wyrzucać z siebie tylko pokraczne zapisy własnej marności, próbki prochu. Dobranoc, albo inny nieśmieszny żart.”
