Tylko nienawiść została na tym świecie.

Tak się składa, że stoję na kresce pod miastem. Pracownik się wyłączył, bo złapał gumę, inna Daćka też padła, ludzie stukają w szybę….panie! „Wolnyś” pan? NIE, czekam. 😀 Ciągle jeżdżę, nawet w takie dni jak dziś, mimo że nie muszę, bo Daćki robią obrót ale potrzebuję ruchu jak powietrza. Człowiek gdy staje w miejscu zamiera. Domeną tego świata jest ruch i póki człowiek wpisuje się weń nie ma czasu na myślenie. Dziś ukazał się brakujący odcinek audycji Tomka, której motywem przewodnim jest Peter Hammill, wykonawca, którego nie darzę specjalną sympatią, mimo to dzięki temu co mówi Tomek jestem w stanie wspaniale się wczuć w jego stan umysłu. Zobrazuję zapisany przeze mnie z mozołem tekst odsłuchiwany z Mixcloud krok po kroku  (udostępniony przez użytkownika  Audycje Tomasza Beksińskiego),  innym dźwiękiem, ale nie zmienia to faktu, że nie potrafiłbym lepiej oddać tego co czują ludzie jego pokroju.

Czytaj dalej „Tylko nienawiść została na tym świecie.”

In Memoriam.

Ponieważ wszystkie tłumaczenia jakie są w sieci pochodzą z obrzydliwych translatorów tłumacząc jakieś „fotelowe armie w marszu” pozwolę sobie na własną interpretację. Myślę, że Tomek byłby kontent? To jest interpretacja – proszę nie czepiać się znaczenia poszczególnych słów.

Dla kogoś innego błękit niebios i zieleń łąk,
Iglice marzeń, obcisły dżins.
Armie kacyków, ich ciągły marsz,
Ukryte przesłania, ciągły fałsz,
Kto potrzebuje tych ciągłych kłamstw,
Aby podtrzymać przy życiu świat?
Aby powstrzymać nieistnienia słodki smak,
I nie żałować żadnych spraw.

Ku pamięci

Żegnajcie wszystkie straszne poranki,
Rada kacyków sięgnęła po broń,
Możesz zachować optymizm szpalt,
Księży, polityków, niewolników i reszty zwierząt,
Żegnajcie wszystkie dumne narody,
Żegnajcie wszyscy po obu stronach,
W bunkrze dwanaście wydają broń,
Ale tylko dla wybranych.

Ku pamięci

Mówiłeś kiedyś, że 50/50 trzeba pilnować.

Odezwał się do mnie stary czytelnik, chyba jeszcze z czasów blogu na podrywaju pytając czy formuła wkładu w relację na poziomie 50% na 50% z obu stron jest gwarantem sukcesu? Dodał, że on po pewnym czasie spędzonym z dziewczyną nie czuje już tego co kiedyś i trzyma temat chyba bardziej z powodu schabowego w niedzielę oraz seksu od czasu do czasu niż z rzeczywistej potrzeby. Z tego co pamiętam to jest on dość atrakcyjnym kąskiem w karuzeli matrymonialnej, młody, przystojny, z głową pełną pomysłów, samodzielnie rozwijanym biznesem. Zatem? Dlaczego traci czas na coś co już dawno przestało go fascynować? Odpowiedź jest prosta. Bo tak jesteśmy skonstruowani. Wolimy marną ale stabilną przeciętność niż niepewną, ale emocjonującą zmianę. Niedziele zabijają więcej ludzi niż stresujący poniedziałek – warto o tym pamiętać. Czytaj dalej „Mówiłeś kiedyś, że 50/50 trzeba pilnować.”

Kino Skoneckia vol I.

Od pewnego czasu myślę o dzieleniu się z nielicznymi, ale bardzo wyrobionymi czytelnikami filmami, które dość mocno odciskają się na mojej rzeczywistości. Zacznijmy może od serialu, który przypominałem sobie ostatnio, a który z dużą przyjemnością pochłaniałem jako nastolatek. Ludzie ukształtowani na takim kinie mają bardzo ciężko współcześnie ale jednocześnie stanowią pewną elitę pod względem percepcji rzeczywistości. Moi drodzy! Polecam siedmioodcinkowy serial Dorastanie. Takich przyjaźni, takiej wiary, takich kobiet dziś już nie ma, tym bardziej warto wspominać czas, który nas ukształtował. Boże jak ja się kochałem w Kasi Chrzanowskiej, szczególnie po jej debiucie w Żuraw i Czapla! Dlaczego uciekasz? I tak Cię dogonię. 🙂 Czytaj dalej „Kino Skoneckia vol I.”

Jak przywiązać do siebie drugiego człowieka?

Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że jestem praktykiem a nie teoretykiem jakich wielu w sieci. Mój najdłuższy związek z kobietą trwał 15 lat. Jeśli ktoś myśli, że to mało to znaczy, że albo kompletnie nie zna realiów współczesności albo jest klasycznym normikiem, którego codzienność uwiera ale trwa w czymś co go boli bo tak trzeba. Nie wierzcie w relacje od liceum do śmierci bo są to układy podszyte ogromnym poświęceniem ze strony obu partnerów. To co widać na zewnątrz do goowno posypane lukrem, bo tak trzeba, bo wiara, bo co ludzie powiedzą, bo przysięgałam i tak dalej. Najbardziej denerwujące jest to, że ludzie kochają iluzję i cenią bardziej kogoś, kto sprzedaje im słodkie kłamstewka niż ciepłą rzeczywistość. Nie! Nie powiem Ci, że będę z Tobą aż do śmierci, nie obiecam Ci niczego, nie będę opowiadał bajek – po prostu, na dziś chcę być z Tobą, jest mi dobrze, wierzę, że to potrwa jak najdłużej bowiem kocham ludzi i myślę, że w gruncie rzeczy jesteśmy stworzeni do miłości a nie walki, ale nigdy nie będę hipokrytą. Nie zakładam, że to padnie ale też nie planuję jak długo potrwa. Jak możesz obiecać komuś dozgonną miłość, skoro zmieniamy się miesiąc po miesiącu, rok po roku, dekada po dekadzie? Nie opuszczę Cię aż do śmierci to albo kłamstwo podszyte strachem przed utratą źródła przyjemności, bądź też wyrachowana kalkulacja, w ostateczności niewiedza i podejście typu jakoś to będzie.

Czytaj dalej „Jak przywiązać do siebie drugiego człowieka?”

Themaskator