Sen to, czy rzeczywistość…

Ech, codzienny konflikt między tym co czujesz a tym co jest racjonalne nie pozwala zasnąć. Jak co noc na pół jawie i śnie snujesz nierealne wizje jej i siebie, tak od lat, doskonale wiesz, że to kompletna mrzonka i mimo to budzisz się w nocy kilka razy a właściwie to budzi cię sen o domu, którego zakamarki doskonale znasz a których nigdy nie doświadczyłeś w realu, nie mniej jednak zapadając po raz n-ty w ten odrętwiały stan doskonale wiesz jak się poruszać po jego pokojach, nawet jeśli z czasem ulegają one destrukcji, trzeba się tam dostawać używając technik alpinistycznych itp. Wchodząc tam po raz n-ty wiesz co musisz sprzątnąć, co pachnie jak zawsze, która szklanka gdzie stoi, a co jest niespodziewane. Jest to tak realne, że nie wiesz czy to sen czy jawa… Czytaj dalej „Sen to, czy rzeczywistość…”

Ty nie jesteś chamem, ty tylko nie masz na ryju.

Ostatnio na tubce ktoś próbował nakłonić jednego z obecnych liderów redpilla w Polsce na debatę z jego anglojęzycznym odpowiednikiem ale reprezentującym blackpilla, oczywiście nie udało się, czy to z powodu braku umiejętności lingwistycznych, czy też z powodów fundamentalnych? Nie wiem, ale domyślam się. Tak czy inaczej wpadłem na naprawdę gruby kanał kolesia podpisującego się jako Wheat Wafless. xD Jego obserwacje są na tyle celne, że o ile nie zabraknie mi weny to spróbuję co jakiś czas spolonizować te treści tak samo jak przed ponad dziesięciu laty robiłem to z tekstami Laury Palmatier. Czytaj dalej „Ty nie jesteś chamem, ty tylko nie masz na ryju.”

Koncertowy lipiec!

No więc, tak! W Bolków Castle Party biorę udział regularnie od kilku lat, mimo że nie pasuję ani ubiorem, ani wizją rzeczywistości do otoczenia, za to ciepło, serdeczność, wsparcie, wzajemny szacunek są tym co mnie zawsze pociąga. Większość pięknych „freaków” znam z widzenia, nie zagaduję do nich, siadam w niszy albo na murach, skąd wcześniej czy później mnie przeganiają i chłonę, chłonę ten cudny klimat, gdzie przerażająco ubrani, wytatuowani od stóp do głów ludzie, z kolczykami gdzie się da stanowią najcudowniejszy przekrój społeczeństwa jaki zdarzało mi się spotkać. W czasie jednej z edycji zasnąłem na schodach sklepu w rynku a obudziłem się z pełnym portfelem na polu namiotowym 🙂 Kocham, kocham, kocham, jest to pośredni dowód na to, że stereotypy mylą. W tym roku byłem tam tylko jeden dzień, ze względu na układ zespołów, które miały wystąpić, obstawiałem na Deine Lakaien, promowane swego czasu przez Tomasza Beksińskiego i nie zawiodłem się. Show jaki dał Alexander był po prostu boski!
Czytaj dalej „Koncertowy lipiec!”

Najbardziej niedoceniona kapela.

Abraxas osobom wychowanym na Trójce, czy audycjach Tomasza Beksińskiego nie trzeba przedstawiać, nie mniej jednak biorąc pod uwagę kunszt muzyczny, gitarowe riffy i solówki jakie prezentowali, to jest to zespół ekstremalnie niedoceniony. Postanowiłem przypomnieć to niewątpliwe zjawisko polskiej sceny progresywnej dlatego, że niedawno ktoś zrobił naprawdę świetny jakościowo klip do jednego z większych przebojów grupy, czyli Dorian Gray. Czytaj dalej „Najbardziej niedoceniona kapela.”

Themaskator