Wirujące pedały i Puszcza Kozienicka.

Wczoraj wieczorem krótka piłka – rano atakujemy 100km przez las. Kumpel planuje trasę, mamy polecieć do Królewskich Żródeł, później do Garbatki Letnisko, dalej do miejsca zwanego Okólny Łęg i powrót do Radomia.Budzę się o 8, szybkie pakowanie i zgodnie z umową melduję się na wiosennej ulicy kolegi. Czekamy na trzeciego, ale nie zjawia się. Dokupuję wodę, jest 9:30, próbujemy się dodzwonić do Andrzeja, ale bez skutku. Zapił na bank.  Kopiemy pedały i ruszamy ostro w stronę starego radomskiego kirkutu. Istniał sobie do II wojny światowej, kiedy to nadludzie użyli macew do wzmocnienia budowanej w pobliżu drogi. Można nie lubić ludzi, grup, narodowości, ale nie wolno deptać przeszłości ołtarzy. Jak widać, są ludzie i parapety. Szybka fota przez zamkniętą bramę i ruszamy dalej, mijając moją pierwszą firmę, w której w latach 90tych ubiegłego wieku pracowałem od poniedziałku do soboty od 5 rano do 20 za dwa miliony złotych. 😉

Czytaj dalej „Wirujące pedały i Puszcza Kozienicka.”

Egoizm i komputery.

Dziś sieć, to w zasadzie jedyne miejsce, gdzie można spotkać ludzi drenujących naturę ziemi, tej ziemi w stopniu umożliwiającym pasjonującą dyskusję na pewnym poziomie wiedzy. Kolega poruszył fajny problem, a mianowicie – dziewczyna, 800 znajomych i 320 podglądających (wszyscy wiemy dlaczego, nie jest to wiedza, czy wyjątkowy przekaz – to jasne) rzuca hasło – „czy jest tu jakiś informatyk”? 😀 Fajny temat opisujący mechanizm „podpuszczania”. Oczywiście większość ludzi przechodzi do porządku nad takimi rzeczami, ale jeśli odrzucimy emocje, to równie dobrze powinieneś Ty do niej powiedzieć na przykład: słuchaj, coś mi śmigło nawala ostatnio, może byś spróbowała coś z tym zrobić, fajna laska jesteś! I co? Ktoś powie, że to różne sprawy, a ja odpowiem, że to tylko kwestia percepcji, programowania i norm społecznych narzuconych z zewnątrz.

Wszystko dlatego, że rządzą nami wyłącznie niemal deficyty a w fundamentach każdego działania stoi egoizm. Wróćmy jednak do wspomnianej Pani mającej kłopot z komputerem, oczywiście zgłasza się kilku panów, przerzucają się starając się pomóc kobiecie jak mogą, a tymczasem prawdziwa strona tej gierki, pod tytułem „przy okazji sprawdzę jak jestem atrakcyjna”, wygląda nieco inaczej. Jak? Po pierwsze nikt z nas nie jest altruistą, ani ona, ani oni, gdzie więc jest haczyk? Każdy z nich podświadomie na coś liczy, może być to awans z gamma do beta, z lajkującego do piszącego, punkcik do fejmu, prepaid w związku z jakimiś planami itp. Alfa przeważnie zlewają takie „ogłoszenia”, co w żaden sposób nie szkodzi ich pozycji. 😀

Czytaj dalej „Egoizm i komputery.”

Stanfordzki eksperyment więzienny i Makaki.

Ostatnio jest moda na „onanizowanie” się kotem Schrodingera, choć co drugi wypowiadający się na ten temat ma mgliste pojęcie na temat superpozycji. 😉 Czy to coś złego? Nie, bo ludzie się rozwijają, dokształcają, czytają, a tym samym trudniej ich omotać szamaństwem, religią, czy ideą służącą dostarczeniu słodkiej fikcji w zamian za ich zasoby. Chwała za to sieci i dostępowi do informacji! Napiszemy sobie dziś o dwóch eksperymentach, oraz spróbujemy wyciągnąć wnioski, czy człowiek to kanalia, czy może coś poszło nie tak w naszym rozwoju od czasu, gdy nasz genotyp zaczął się różnić o 1,33% od Szympansa? A może to małpy są bardziej ludzkie niż my?

Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej „Stanfordzki eksperyment więzienny i Makaki.”

Impreza trwa w najlepsze! Wpadnij, nie czekaj!

„You know she’s never gonna tell you, if she likes it this way, You know she’s never gonna ask you, if you feel the same…”

Lećmy zatem dalej z eksplorowaniu „cudu” pod tytułem mózg. Jak tam w ogóle? U mnie impreza w najlepsze, dopamina leje się strumieniami, laski tańczą na stole, panowie prężą klaty. Ja? Co ja? Siedzę sobie w kąciku i coś tam piszę. Chcesz przeczytać między innymi o tym, czemu skaczesz do wody z mostu widząc, że ktoś tonie? A może dlaczego pomagasz koledze zdać maturę? Kurde, nie wiem czy powinienem o tym mówić. Czemu? A jesteś gotowy na to, że Twój świat stanie na głowie a cała wiedza jaką masz o świecie stanie się bezużyteczna? No nie wiem, ale jeśli chcesz spróbować, to pamiętaj, że ja nie biorę odpowiedzialności za alkoholizm, narkomanię, utratę sensu życia i tak dalej. Jeśli tu wchodzisz, to musisz wiedzieć, że piekło Dantego jest komedią w porównaniu, do prawdziwej istoty tego co nas otacza. Może lepiej weź niebieską pigułkę? Szczerze radzę! Nie chcesz…No dobra, to lecimy z tym koksem…

Oglądasz właśnie „Dzień dobry TVN”, widzisz przystojnego, uśmiechniętego pana, który ze skromnością opowiada o tym, jak uratował tonącą kobietę.

„Wie pani – mówi – ja nie wiem jak to się stało. Po prostu, coś mi kazało skoczyć, więc skoczyłem. Tak zrobiłby każdy przyzwoity człowiek.”

 

Czytaj dalej „Impreza trwa w najlepsze! Wpadnij, nie czekaj!”

Mamy imprezę! Wpadniesz?

Do czego służy człowiekowi mózg? A układ nerwowy? Pewnie będziecie doszukiwać się pięknych, wartościowych myśli, złotych słów i peanów na cześć tego wspaniałego, „boskiego” (celowo w cudzysłowie) urządzenia. Rozwiejmy sielankę i odpowiedzmy na pytanie wprost – naczelnym zadaniem konglomeratu mózg–układ nerwowy, jest…?

= Maksymalizacja szans na przeżycie i wydanie potomstwa jego nosiciela. =

Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na imprezę, ale nie odpowiadam za skutki. 😉

Czytaj dalej „Mamy imprezę! Wpadniesz?”

Themaskator