Wiele kobiet zastanawia się skąd biorą się ich problemy emocjonalne łączone najczęściej ze słynnym nie wiem, czego chce albo, dokąd zmierzam. Państwa sługa uniżony pędzi, zatem z wyjaśnieniem owej zagadki, żywiąc głęboką nadzieję, iż dzięki zrozumieniu istoty rzeczy, choć jeden pan dziś wieczorem nie będzie musiał słuchać, iż jest troglodyta i w głowie mu tylko jedno, bo zamiast starać się ją zrozumieć to mu tylko figle w głowie 😉 Drodzy państwo, czy zastanawialiście się kiedyś, kim jesteście? Czy zadawaliście sobie pytania na temat tego skąd wypływają Wasze decyzje życiowe powodujące w konsekwencji to, że jesteście tu i teraz a chcielibyście być np. tam i za chwilę? Czemu ktoś tryska energią i optymizmem a drugi tonie w odmętach rozpaczy? Skąd ten strach, skąd te młoteczki w głowie? Pierwszą najważniejsza sprawą jest zdać sobie sprawę z naszej schizofrenii i zaakceptować ją. Pokochać fakt, że nasze ciało to nie my tylko dom dla, kilku co najmniej osób zwanych świadomość, podświadomość, nadświadomość itp. Mieszkanie razem ma to do siebie, że często dochodzi do konfliktów a im bardziej emocjonalni mieszkańcy tym bardziej każdy chce drugiego zdominować i przekrzyczeć. Podświadomość zaprogramowana w dzieciństwie każe dziewczynce bawić się lalkami, opiekować zwierzątkami chłopcu skakać po drzewach, wybijać szyby, grać w gałę itp. Pól biedy jak wzorce są prawidłowe, gorzej jak są złe lub ich nie ma. Wówczas podświadomość wyrasta na łobuza w dresie w paski z bejsbolem, jako atrybutem i wówczas pozostali mieszkańcy mają stosunkowo mało do powiedzenia. To, dlatego trzeba całe życie uczyć się okiełznywać ego, bo jest ono źródłem większości problemów dla mieszkańców naszej świątyni, czyli fizycznego ciała.
Czytaj dalej „Troglodyci a dobre chłopaki.”
Podróże i marzenia.
“Różnica między ludźmi, którzy realizują swoje marzenia, a całą resztą świata nie polega na zasobności portfela. Chodzi o to, że jedni przez całe życie czytają o dalekich lądach i śnią o przygodach, a inni pewnego dnia podnoszą wzrok znad książki, wstają z fotela i ruszają na spotkanie swoich marzeń.”
Wojciech Cejrowski

P-38 Lighting.
No to żeby nie było, że tylko seksuologia i psychologia to dziś trochę historii 🙂
P-38 Lighting – jeden z piękniejszych samolotów jakie kiedykolwiek trafiły do produkcji. Dwusilnikowa, ciężka, mało zwrotna ale za to odporna na ostrzał i mocno uzbrojona konstrukcja. Miałem okazję podziwiać ten samolot w locie w czasie jednego z ostatnich AirShow w Radomiu, gdzie pojawił się w barwach Red Bulla – swoją drogą to hołd dla chłopaków spod znaku byka, że inwestują w takie rzeczy a nie kasują tylko hajs 😉 Admirał Isoroku Yamamoto był wojskowym geniuszem. Opracował i zrealizował plan uderzenia na amerykańską bazę w Pearl Harbor. Słynne Tora, Tora, Tora puszczone w eter przez jednego z pilotów spod znaku zachodzącego słońca oznaczało jedno – geniusz dowódcy przełożył się na pełne zaskoczenie i totalny sukces atakujących okręty japońskich samolotów.
Czytaj dalej „P-38 Lighting.”
L’innocence.
Pożądanie.
Panowie, popatrzmy na zdjęcie poniżej – widać na nim coś co powoduje żywsze krążenie krwi u każdego zdrowego faceta i być może u paru kobiet. Teraz zastanówmy się głębiej jak to działa – nasze oczy zbierają informacje o wzroście, figurze, kolorze włosów i oczu, odzieży i szczegółach twarzy. Następnie z prędkością 432 km/h sygnały docierają do mózgu. Jednocześnie ucho wyławia barwę głosu i śmiechu a nos rejestruje bezwonne feromony (w przypadku kontaktu bezpośredniego – przy niebezpośrednim nasz umysł nakłada kalkę, przywołując wzorce zakodowane w przeszłości w tym te genetyczne typu rozmiar bioder, biustu, proporcje ciała, symetrię itp). Teraz następuje sortowanie danych i porównywanie z przechowywanymi wzorcami doznań pozytywnych i negatywnych. Jeżeli wykryty został sygnał negatywny – proces ulega zamrożeniu, jeżeli pozytywny – mózg przechodzi do kolejnego etapu. Podczas wykrycia sygnałów pozytywnych hipotalamus zaczyna produkować fenyloetyloaminę.
Czytaj dalej „Pożądanie.”
