Dziś mija 60 lat od czasu jak odeszła Marilyn Monroe, ale nie o niej dziś będzie bo po pierwsze, liczba skrobanek jakie wykonała stawia ją w szpicy rankingu a po drugie to bez tapety wyglądała tak sobie. Będzie dziś za to o kimś innym, kimś kto bycie drugim przypłacił depresją i alkoholizmem a kogo dokonania miały znacznie większy wpływ na świat niż umiejętność zmysłowego zaśpiewania Happy Birthday to You. Każdy zna Neila Armstronga, ale niewielu słyszało nazwisko Buzz Aldrin.