Czerwone skarpetki, czyli poczucie wartości.

Co łączy czerwone skarpetki z poczuciem wartości? Otóż wszystko zależy od konfigu. Większość atrakcyjnych fizycznie kobiet ma ekstremalnie niskie poczucie wartości spowodowane…faktem, że pociągają je troglodyci. Sprawa jest powszechna, bo dla nas również bardziej liczy się zgrabna pupa, odpowiedni biust i wcięcie. Są też fetysze twarzy, tacy jak ja, gdzie reszta ma mniejsze, bądź marginalne znaczenie. Różnica polega na tym, że nasze, męskie umiłowanie piękna jest umocowane w emocjonalnej części mózgu, związanej z wrażliwością na odpowiedni obraz, zaś u kobiet ściśle z prokreacją. Stąd też mężczyźni są traktowani przez kobiety instrumentalnie, jako dawcy genów, a z kolei dla mężczyzn pokroju Tomka Beksińskiego, Nergala (tak!), czy dowolnego, innego zawoalowanego ze względu na współczesność romantyka, znaczenie ma wyłącznie aura. Obcując z taką kobietą, człowiek ma wrażenie pływania w nieprawdopodobnej toni i nie chodzi tu o cokolwiek, bo przypadki, gdy dostrzegamy owo niesłychane piękno ukryte w kobiecej twarzy, są bardzo rzadkie. To nie jest tak, że dowolna miss czegoś tam ma to „coś”. Jest po prostu ładną kobietą, tylko tyle i aż tyle.

Czytaj dalej „Czerwone skarpetki, czyli poczucie wartości.”

Pokochaj swój egoizm!

„Zaakceptuj i pokochaj swój egoizm i podziel się nim z ludźmi. To najlepsze, co możesz zrobić dla świata i dla siebie. Wszelkie próby działania wbrew własnym fundamentom kończą się bólem. Innej drogi nie ma – pokochaj siebie, a dopiero wówczas pozwól się pokochać innym. Dasz im więcej niż całe stada tych, którzy „kochają za darmo”, czy czysto „bezinteresownie”.

Nobody18

Miałem już nie pisać na tematy mechanizmów, które kierują ludźmi, ale widząc jaka jest skala niewiedzy w tym temacie, czuję się niejako zmuszony do stuknięcia w klawiaturę mojego starego laptopa. Większość ludzi uważa się za altruistów, dobrych, wyjątkowo nastawionych do ludzi i otoczenia, które jakimś dziwnym trafem nie odpłaca się tym samym. Jest to jeden z głównych powodów poczucia nieszczęścia wśród homo sapiens, ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego tak się dzieje? Powód jest prosty, jesteś programowany do dziecka do funkcjonowania w sposób, który ma zapewnić, że nigdy nie staniesz się wolnym człowiekiem, za to zawsze będziesz funkcjonował jako automat imitacyjno-naśladowczy, dostarczający atencji, zasobów, pomocy innym ludziom, instytucjom, organizacjom, które żerują na ludzkiej niewiedzy.

Czytaj dalej „Pokochaj swój egoizm!”

Alternatywna wersja pewnego mitu.

Dziś spróbujemy popisać krótko (bo ładna pogoda) trochę o jednym z bardziej zakodowanych w naszych głowach przysłowiu, a mianowicie:

Zdradził mnie jak Judasz!

Ponieważ nie chcę się obracać w sferze „dowodów”, bo nie uznaję za takowe zbioru mitów z baśni tysiąca i jednej nocy, a musiałbym iść w tym samym kierunku, aby podpierać swoje wywody „naukowo”, co zapewne za chwilę jakiś wielbiciel frondy zacząłby mi imputować celem obalenia diabelskiego spisku! Przyjmijmy zatem, że to co piszę poniżej to alternatywna wersja pewnej baśni. Czy bardziej realna od oryginału, czy nie, pozostawiam ocenie czytelników, z prośbą o analizę wszystkiego na bazie głębokich fundamentów osobowości ludzkiej, a nie bajek? Ooooookej? 😉

Czytaj dalej „Alternatywna wersja pewnego mitu.”

Egoizm i komputery.

Dziś sieć, to w zasadzie jedyne miejsce, gdzie można spotkać ludzi drenujących naturę ziemi, tej ziemi w stopniu umożliwiającym pasjonującą dyskusję na pewnym poziomie wiedzy. Kolega poruszył fajny problem, a mianowicie – dziewczyna, 800 znajomych i 320 podglądających (wszyscy wiemy dlaczego, nie jest to wiedza, czy wyjątkowy przekaz – to jasne) rzuca hasło – „czy jest tu jakiś informatyk”? 😀 Fajny temat opisujący mechanizm „podpuszczania”. Oczywiście większość ludzi przechodzi do porządku nad takimi rzeczami, ale jeśli odrzucimy emocje, to równie dobrze powinieneś Ty do niej powiedzieć na przykład: słuchaj, coś mi śmigło nawala ostatnio, może byś spróbowała coś z tym zrobić, fajna laska jesteś! I co? Ktoś powie, że to różne sprawy, a ja odpowiem, że to tylko kwestia percepcji, programowania i norm społecznych narzuconych z zewnątrz.

Wszystko dlatego, że rządzą nami wyłącznie niemal deficyty a w fundamentach każdego działania stoi egoizm. Wróćmy jednak do wspomnianej Pani mającej kłopot z komputerem, oczywiście zgłasza się kilku panów, przerzucają się starając się pomóc kobiecie jak mogą, a tymczasem prawdziwa strona tej gierki, pod tytułem „przy okazji sprawdzę jak jestem atrakcyjna”, wygląda nieco inaczej. Jak? Po pierwsze nikt z nas nie jest altruistą, ani ona, ani oni, gdzie więc jest haczyk? Każdy z nich podświadomie na coś liczy, może być to awans z gamma do beta, z lajkującego do piszącego, punkcik do fejmu, prepaid w związku z jakimiś planami itp. Alfa przeważnie zlewają takie „ogłoszenia”, co w żaden sposób nie szkodzi ich pozycji. 😀

Czytaj dalej „Egoizm i komputery.”

Stanfordzki eksperyment więzienny i Makaki.

Ostatnio jest moda na „onanizowanie” się kotem Schrodingera, choć co drugi wypowiadający się na ten temat ma mgliste pojęcie na temat superpozycji. 😉 Czy to coś złego? Nie, bo ludzie się rozwijają, dokształcają, czytają, a tym samym trudniej ich omotać szamaństwem, religią, czy ideą służącą dostarczeniu słodkiej fikcji w zamian za ich zasoby. Chwała za to sieci i dostępowi do informacji! Napiszemy sobie dziś o dwóch eksperymentach, oraz spróbujemy wyciągnąć wnioski, czy człowiek to kanalia, czy może coś poszło nie tak w naszym rozwoju od czasu, gdy nasz genotyp zaczął się różnić o 1,33% od Szympansa? A może to małpy są bardziej ludzkie niż my?

Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej „Stanfordzki eksperyment więzienny i Makaki.”

Themaskator