Z wnętrza.

Dziś miałem przyjemność wziąć udział w warszawskiej premierze filmu “Z wnętrza” w reżyserii Cezarego Grzesiuka, Krystiana Kamińskiego i Tomasza Szwana. Autorem zdjęć do paradokumentu jest oczywiście w większości sam Mistrz., prócz tego wykorzystano materiały będące w gestii obecnego na premierze Pana Piotra Dmochowskiego. Z osób związanych ze środowiskiem zauważyłem obecność Kamila Śliwińskiego, Kasi Konopy i Anety Awtoniuk, która po seansie wyglądała na porządnie wstrząśniętą i wzruszoną. Nie dziwię się, my wszyscy mimo głębokiego przeniknięcia w świat Beksińskich nigdy nie mieliśmy okazji poznać ich osobiście. Myślę, że z perspektywy czasu ludzie są w stanie inaczej oceniać własne poczynania z przeszłości, w tym spoglądać na nią przez pryzmat “co by było gdyby”. Ludzie są już tak skonstruowani, że nie doceniają tego co jest w zasięgu ręki, dopiero gdy po czasie okazuje się, że było w tym coś absolutnie wyjątkowego nadchodzi czas na “hołd smutku”. Dobre i to, powiem szczerze, że naprawdę doceniam takie podejście będąc zupełnie świadomym, że w moim wypadku nikt nawet nie uroni łzy. Okazuje się, że jednak pozorne zimno może okazać się ciepłem zwrotnikowego lata.

 

Czytaj dalej „Z wnętrza.”

Tęsknota za Krywem.

Wpadam w objęcia Morfeusza przed pierwszą w nocy. Do snu kołyszą mnie łagodne dźwięki Trójki, a Buty Ikara powoli odpływają w otchłań nocy. Nade mną drewniane deski, które oświetlone czerwonawym światłem latarki zdają się mówić do mnie napisami. Byłem tu Rysiek, Jolka kocham Cię, Zenek Rezerwa 1990 – widać, że ludzie kochają to miejsce, o czym świadczą też liczne gumy do żucia uszczelniające prycze. Ciekawe czy ktoś się kiedyś kochał na miejscu, gdzie dziś ja przewalam się z boku na bok? W nocy śni mi się, ze morduję mojego szefa, w pewnym momencie zaczynam gonić kolegę ze szkoły i już mam mu urżnąć kopa, kiedy…walę z całej siły paluchem w ścianę a następnie walę się bańką w sufit! Shit happens. 😉
Czytaj dalej „Tęsknota za Krywem.”

Szwejk, lustro,burdel, Sanok.

“W moim mieszkaniu wisi w przedpokoju stare i obdrapane lustro. Jest to na 100% lustro z sanockiego burdelu, z którego Szwejk wraz z jednorocznym ochotnikiem Markiem wyciągali oberleutnanta Duba. Na podstawie kilku elementów (naprzeciw gimnazjum, drewniane schody etc.) ustaliłem, że dom ten należał do mego dziadka a potem ojca, a na końcu przez pewien czas do mnie i na piętrze przed wojną było tzw. kasyno oficerskie. Tam więc musiał być w czasie pierwszej wojny ten burdel i stamtąd pochodzi lustro. Za czasów Gierka udzielałem nawet wywiadu do radia i na zapytanie, czym zajmowała się moja rodzina, odpowiedziałem, że mieliśmy duży burdel w Sanoku, co jednak realizatorzy wycieli.”

Zdzisław Beksiński

Rafał Skonecki