Niejednokrotnie byłem świadkiem sytuacji, gdzie potwornie otyły facet idzie przez miasto z kobietą o aparycji modelki, odkładając raz po raz spocone razy z dłoni na boki. Zanim dostęp do sieci nie był powszechny wszyscy sądzili, że taka sytuacja to przypadek, wyjątkowe wnętrze pana, lub zasoby. Tylko ci ostatni byli blisko prawdy, jak się okazuje. Dla chętnych na końcu felietonu zamieszczam link do opracowania (43 strony, ale dość przystępnie) z Univerisity of California, porządkującej temat w sposób naukowy. Felieton jak zwykle nie deprecjonuje płci w jakikolwiek sposób, bowiem mężczyźni Alfa stosują podobną strategię, z tym że opartą na utrzymywaniu kontaktów seksualnych z dużą liczbą kobiet, które wiedzą o sobie wzajemnie i rywalizują o dostęp do najlepszych z punktu widzenia natury (nie człowieka) genów. Tu sytuacja jest nieco inna, dlatego że ciąża i inwestycja w dziecko jest dla kobiety dużo poważniejszym wyzwaniem niż zapłodnienie maksymalnej liczby kobiet przez mężczyznę o wysokim, naturalnym SMV – jak mawiał pewien mój znajomy, najważniejsze, że jestem przystojny – i miał rację. Przejdźmy zatem do szczegółów.





