Alternatywna wersja pewnego mitu.

Dziś spróbujemy popisać krótko (bo ładna pogoda) trochę o jednym z bardziej zakodowanych w naszych głowach przysłowiu, a mianowicie:

Zdradził mnie jak Judasz!

Ponieważ nie chcę się obracać w sferze „dowodów”, bo nie uznaję za takowe zbioru mitów z baśni tysiąca i jednej nocy, a musiałbym iść w tym samym kierunku, aby podpierać swoje wywody „naukowo”, co zapewne za chwilę jakiś wielbiciel frondy zacząłby mi imputować celem obalenia diabelskiego spisku! Przyjmijmy zatem, że to co piszę poniżej to alternatywna wersja pewnej baśni. Czy bardziej realna od oryginału, czy nie, pozostawiam ocenie czytelników, z prośbą o analizę wszystkiego na bazie głębokich fundamentów osobowości ludzkiej, a nie bajek? Ooooookej? 😉

Czytaj dalej „Alternatywna wersja pewnego mitu.”

Wirujące pedały i Puszcza Kozienicka.

Wczoraj wieczorem krótka piłka – rano atakujemy 100km przez las. Kumpel planuje trasę, mamy polecieć do Królewskich Żródeł, później do Garbatki Letnisko, dalej do miejsca zwanego Okólny Łęg i powrót do Radomia.Budzę się o 8, szybkie pakowanie i zgodnie z umową melduję się na wiosennej ulicy kolegi. Czekamy na trzeciego, ale nie zjawia się. Dokupuję wodę, jest 9:30, próbujemy się dodzwonić do Andrzeja, ale bez skutku. Zapił na bank.  Kopiemy pedały i ruszamy ostro w stronę starego radomskiego kirkutu. Istniał sobie do II wojny światowej, kiedy to nadludzie użyli macew do wzmocnienia budowanej w pobliżu drogi. Można nie lubić ludzi, grup, narodowości, ale nie wolno deptać przeszłości ołtarzy. Jak widać, są ludzie i parapety. Szybka fota przez zamkniętą bramę i ruszamy dalej, mijając moją pierwszą firmę, w której w latach 90tych ubiegłego wieku pracowałem od poniedziałku do soboty od 5 rano do 20 za dwa miliony złotych. 😉

Czytaj dalej „Wirujące pedały i Puszcza Kozienicka.”

Egoizm i komputery.

Dziś sieć, to w zasadzie jedyne miejsce, gdzie można spotkać ludzi drenujących naturę ziemi, tej ziemi w stopniu umożliwiającym pasjonującą dyskusję na pewnym poziomie wiedzy. Kolega poruszył fajny problem, a mianowicie – dziewczyna, 800 znajomych i 320 podglądających (wszyscy wiemy dlaczego, nie jest to wiedza, czy wyjątkowy przekaz – to jasne) rzuca hasło – „czy jest tu jakiś informatyk”? 😀 Fajny temat opisujący mechanizm „podpuszczania”. Oczywiście większość ludzi przechodzi do porządku nad takimi rzeczami, ale jeśli odrzucimy emocje, to równie dobrze powinieneś Ty do niej powiedzieć na przykład: słuchaj, coś mi śmigło nawala ostatnio, może byś spróbowała coś z tym zrobić, fajna laska jesteś! I co? Ktoś powie, że to różne sprawy, a ja odpowiem, że to tylko kwestia percepcji, programowania i norm społecznych narzuconych z zewnątrz.

Wszystko dlatego, że rządzą nami wyłącznie niemal deficyty a w fundamentach każdego działania stoi egoizm. Wróćmy jednak do wspomnianej Pani mającej kłopot z komputerem, oczywiście zgłasza się kilku panów, przerzucają się starając się pomóc kobiecie jak mogą, a tymczasem prawdziwa strona tej gierki, pod tytułem „przy okazji sprawdzę jak jestem atrakcyjna”, wygląda nieco inaczej. Jak? Po pierwsze nikt z nas nie jest altruistą, ani ona, ani oni, gdzie więc jest haczyk? Każdy z nich podświadomie na coś liczy, może być to awans z gamma do beta, z lajkującego do piszącego, punkcik do fejmu, prepaid w związku z jakimiś planami itp. Alfa przeważnie zlewają takie „ogłoszenia”, co w żaden sposób nie szkodzi ich pozycji. 😀

Czytaj dalej „Egoizm i komputery.”

Sałatka z kurczaka by Kątny.

Dziś szykujemy jedzenie, zatem jak zwykle będzie potrzebny kot, który upoluje kurczaka, później bierzemy:

  • 300g polędwiczek z kurczaka
  • pomidory
  • ogórek
  • sałata lodowa i zwykła
  • rukola
  • czerwona kapusta
  • kiełki
  • papryczki ostre z serem feta
  • suszone pomidory z serem feta
  • koperek
  • pietruszka
  • ocet winny
  • ser żółty (jak kto woli parmezan)
  • kapary
  • oliwki
  • tymianek
  • odrobina kminku
  • odrobina oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz

Dalej wszystko jest proste jak polowanie przez kota. Wszystko układamy warstwami, uprzednio krojąc drobno i mieszamy dwoma drewnianymi łyżkami dodając sól i pieprz wg uznania. Wkładamy do lodówki, celem przegryzienia się, jednocześnie pilnując, żeby kot nie zeżarł czegoś pod naszą nieuwagę. Sałatka nie jest dietetyczna, ale za to smakuje wybornie.

Smacznego!

Stanfordzki eksperyment więzienny i Makaki.

Ostatnio jest moda na „onanizowanie” się kotem Schrodingera, choć co drugi wypowiadający się na ten temat ma mgliste pojęcie na temat superpozycji. 😉 Czy to coś złego? Nie, bo ludzie się rozwijają, dokształcają, czytają, a tym samym trudniej ich omotać szamaństwem, religią, czy ideą służącą dostarczeniu słodkiej fikcji w zamian za ich zasoby. Chwała za to sieci i dostępowi do informacji! Napiszemy sobie dziś o dwóch eksperymentach, oraz spróbujemy wyciągnąć wnioski, czy człowiek to kanalia, czy może coś poszło nie tak w naszym rozwoju od czasu, gdy nasz genotyp zaczął się różnić o 1,33% od Szympansa? A może to małpy są bardziej ludzkie niż my?

Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej „Stanfordzki eksperyment więzienny i Makaki.”

Themaskator