Pocztówkowe polowanie :)

Chyba jeszcze nie pisałem w tym miejscu, ale od lat kolekcjonuję pocztówki, mam ich całkiem sporo w tym takie naprawdę rzadkie sprzed I wojny światowej, do tego mocno kosztowne. Robiłem właśnie spis dla zstępnych żeby zanim wyrzucą na śmieci zbędne rzeczy po starym sprawdzili czy czasem za jakiś kawałek papieru nie będą mogli sobie wyskoczyć na weekend do Hiszpanii czy Włoch. xD Wszystkie te precjoza nie są przypadkowe, muszą być związane albo z miejscami, które kochałem albo z ludźmi, którzy poświęcili mi kilka minut swojego życia w skali Wszechświata, ale nie o tym. 🙂 Po wielu latach polowania udało mi się kupić pocztówkę na której widać miejsce gdzie zakochałem się po raz pierwszy w życiu i była to (a jakże!) wakacyjna miłość, która później przekształciła się w rysowanie, pisanie listów, siedzenie przy lampce i lampowym radiu. Kilka lat później nawet przez ryk silników Boeinga przy lotach przez Atlantyk. Nawet dziś kiedy trzymam w ręku ten kawałek papieru nie potrafię zachować spokoju, ręce drżą a dusza woła – cofnij ten cholerny czas! Czytaj dalej „Pocztówkowe polowanie :)”

Co z tym wszystkim zrobisz?

Parę lat temu, niedługo po odejściu na zawsze najbliższej mi osoby kupiłem książkę Marcina Wicha zatytułowaną „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”. Jakież było moje zdziwienie, gdy w poniedziałek wracałem z ziemi obiecanej do miejsca, gdzie zdobywam zasoby a tu w radio wzmianka o tym, że autor…nie żyje. Facet miał zaledwie 53 lata. Tytułowe pytanie stawia sobie wiele osób na progu ostatecznych pożegnań, ja też je sobie zadawałem…Myślę, że warto wspomnieć tę pozycję, być może któryś z moich nielicznych czytelników po nią sięgnie, nawet jeśli akurat jest w kwiecie życia i ten temat go „nie dotyczy”. Smutny i głęboki tekst napisany piękną polszczyzną, wszak autor pisywał od lat w tym także felietony dla Polityki, zajmował się również grafiką komputerową.

Czytaj dalej „Co z tym wszystkim zrobisz?”

Powrót do źródeł.

Któż z nas na przełomie lat 80tych i 90tych nie napawał się pięknem natury korzystając z nocowania na dziko, w namiotach? Któż z nas nie cieszył się z każdego złapanego na wędkę Okonia, któż z nas nie siedział wpatrzony w ogień sypiący iskrami w rozgwieżdżone niebo? Chyba każdy. Ja na pewno tak. Pierwszy raz sam pojechałem pod namiot ze Szczecina do Kołobrzegu. „Starsze chłopaki” siedzieli tam już od dłuższego czasu, ja miałem 14 lat, był rok 1989. Wiedziałem tylko, że są gdzieś na polu namiotowym w Dźwirzynie. Rodzice wiedzieli, że jeśli mnie nie puszczą to i tak sam pojadę. I pojechałem! Kumpli oczywiście nie znalazłem, potrącił mnie cofający autobus (to był pierwszy moment, gdy powinienem stracić życie, ale nie ostatni – od każdego następnego liczę życie na kredyt), ostatecznie wylądowałem na dworcu w Kołobrzegu bez kasy, bez zapasowego ubrania, zostawiony przez jakiegoś druha chlebak uratował mi życie bowiem nowo wyfasowane adachy tak mi starły pięty, że chodziłem na palcach. Z tamtego wyjazdu został mi smak kanapek jedzonych na ranem i ruski automat do sprzedaży wody mineralnej ustawiony vis a vis dworca. Później był Solec i to rok w rok. Ta sama ekipa, ten sam klimat. Muzyka, przyjaźń, tanie wino, ziemniaki z ogniska. Później udawało się tam jeszcze co jakiś czas wrócić, aby choć na chwilę poczuć tamten smak. Niestety ostatnio coraz trudniej o taki wypad. Część kolegów już nie żyje, część nie może pić,  inni się budują, mają swoje sprawy – wolnym ptakiem zostałem tylko ja. 🙂 Zawsze ceniłem sobie niezależność i tak już zostało. Próbowałem skrzyknąć ekipę  na ostatni weekend ale się nie udało a że ja planów nie porzucam podobnie jak TB to…pojechałem sam. I było zajebiście! Poranki jak na zdjęciu kiedy słychać kumkanie żab, ptaki grają uwerturę na cześć życia a ryby same wskakują na haczyk należą do najpiękniejszych chwil jakie możemy kolekcjonować!

Czytaj dalej „Powrót do źródeł.”

Sopot 86

Tak się składa, że po zamordowaniu trójki przez reżim trzymający władzę w kartoflanej spora część wartościowych dziennikarzy związanych z radiem przeniosła się do sieci. Mamy Radio 357 czy choćby słuchany przeze mnie od dawna Rockserwis.fm pod egidą Piotra Kaczkowskiego związanego bardzo mocno z progresywnym nurtem w muzyce a także festiwalem InoRock, na którym miałem okazję zobaczyć i posłuchać takich perełek jak Riverside, Airbag, Bjorn Riis, Amarok, Quidam czy wspomniany w poprzednim wpisie Millenium. Od czasu do czasu słucham również Biura Piosenek Znalezionych w Radiu Kolor ze względu na osobę prowadzącego,   z którym w pewnym etapie życia połączyło mnie zajęcie. Radio Kolor rzadko skręca w stronę mocnych, ciemnych emocji prezentując raczej pozytywną stronę dźwięków, co jest bardzo przydatne, gdy już za mocno zanurzę się w refleksję wspomaganą muzyką. Zajawki albumu Kresz grupy Bluszcz słyszałem już wcześniej u Piotra Stelmacha w 357 ale to właśnie we wspomnianej audycji usłyszałem tytułowy Sopot 86 i od razu wspomnienia wróciły a są one tym dla czego warto żyć. Natychmiastowe skojarzenie z Dolce Fine Giornata i podział, który opisywałem już kilka miesięcy temu, podział na wiek,  w którym żyjesz i ten w którym wspominasz, co podobno przypisane jest innym. Kresz jest niewątpliwie perełką dla ludzi z mojego pokolenia, więc spróbujmy przelać choć część dźwięków na tekst. To nie będzie typowa recenzja bowiem zilustruję ją bardzo krótkim, enigmatycznym opisem. Absolutne mistrzostwo!

Czytaj dalej „Sopot 86”

Reminiscencje z przeszłości vol 1

Warszawa, 24 marca 2015 godzina 10:27

Znikam stalowym rydwanem w promieniach słońca, będącego zawsze źródłem ciepła, życia i nadziei. W głośnikach mój ukochany Marilion z płyty Seasons End. Chyba jestem w pewnym sensie masochistą emocjonalnym, bo gdyby było inaczej, to mój słuch z siłą 120db zabijało by She Hooks in You, a tymczasem czyni to The Space. Moja emocjonalność kiedyś mnie przybije ostatecznie , tego jestem niemal pewien, bo to nie jest normalne, żeby czuć jak wszystko wewnątrz płonie morzem ognia, który niczym fosfor, jest nie do ugaszenia a nawet jeśli, ktoś mógłby go ugasić, to nie wie jak, bądź sam płonie, tylko w inny sposób. Czytaj dalej „Reminiscencje z przeszłości vol 1”

Themaskator