No więc, tak! W Bolków Castle Party biorę udział regularnie od kilku lat, mimo że nie pasuję ani ubiorem, ani wizją rzeczywistości do otoczenia, za to ciepło, serdeczność, wsparcie, wzajemny szacunek są tym co mnie zawsze pociąga. Większość pięknych „freaków” znam z widzenia, nie zagaduję do nich, siadam w niszy albo na murach, skąd wcześniej czy później mnie przeganiają i chłonę, chłonę ten cudny klimat, gdzie przerażająco ubrani, wytatuowani od stóp do głów ludzie, z kolczykami gdzie się da stanowią najcudowniejszy przekrój społeczeństwa jaki zdarzało mi się spotkać. W czasie jednej z edycji zasnąłem na schodach sklepu w rynku a obudziłem się z pełnym portfelem na polu namiotowym 🙂 Kocham, kocham, kocham, jest to pośredni dowód na to, że stereotypy mylą. W tym roku byłem tam tylko jeden dzień, ze względu na układ zespołów, które miały wystąpić, obstawiałem na Deine Lakaien, promowane swego czasu przez Tomasza Beksińskiego i nie zawiodłem się. Show jaki dał Alexander był po prostu boski!
Czytaj dalej „Koncertowy lipiec!”
Najbardziej niedoceniona kapela.
Abraxas osobom wychowanym na Trójce, czy audycjach Tomasza Beksińskiego nie trzeba przedstawiać, nie mniej jednak biorąc pod uwagę kunszt muzyczny, gitarowe riffy i solówki jakie prezentowali, to jest to zespół ekstremalnie niedoceniony. Postanowiłem przypomnieć to niewątpliwe zjawisko polskiej sceny progresywnej dlatego, że niedawno ktoś zrobił naprawdę świetny jakościowo klip do jednego z większych przebojów grupy, czyli Dorian Gray.
Czytaj dalej „Najbardziej niedoceniona kapela.”
The Poks :)
Czyli kolejne absolutne odkrycie polskiej sceny muzycznej po Millenium i The Sin 🙂 Oczywiście muzykę wszczepił mi Matecznik Dźwięków Niebanalnych, a mianowicie Rockserwis.FM Rzadko zdarza się, aby genialna warstwa muzyczna korespondowała z tekstową, ale tak właśnie jest w przypadku The Poks, dlatego uważam album „Ja człowiek” za wyjątkowy fenomen. Po głębszym wsłuchaniu się, szczególnie na dobrym sprzęcie i przy użyciu wyobraźni można odkryć niesamowite wkładki łączące tę twórczość ze wspaniałymi latami osiemdziesiątymi! Efekty na syntezatorach w Acid wrzucone w głębię stereo robią kisiel z mózgu. No chyba, że jesteś betonem, ale wówczas musisz się zastanowić co tu robisz? xD
Carrellee, czyli odkrycie 2021 roku wydaje płytę!
Przynajmniej w kategorii Synthpop. 🙂 Każdy kto szuka klimatu lat osiemdziesiątych odnajdzie tu coś dla siebie. Jutro ukazuje się nowa i chyba pierwsza długogrająca płyta pani kryjącej się pod tytułowym pseudonimem. Rodowita amerykanka pochodząca z Minneapolis wpadła mi w ucho na FB do tego stopnia, że zgrałem całość jej nagrań na dysk po czym wypaliłem na CD i do tej pory mam w samochodzie. Idealnie się tego słucha jadąc pustą, nocną autostradą w blasku księżyca i gwiazd. 🙂
Czytaj dalej „Carrellee, czyli odkrycie 2021 roku wydaje płytę!”
Filar życia oparty o porównanie.
Jakiś czas temu popełniłem wpis zatytułowany napędzanie przez porównanie, ten obecny będzie jego rozwinięciem i modyfikacją bowiem z tego co zauważam liczne psycholoszki oraz kołcze XD proponują ludziom budowanie filara życiowego na poszukiwaniu szczęścia za wszelką cenę w oparciu o porównanie. Dziś rano rzucił mi się w oczy wpis pewnej pani świadczącej tego typu usługi dla ludności za sowitą zapłatą, otóż pani ta sugerowała, że każdy narzekający na swój los powinien się wybrać od szpitala onkologicznego, najlepiej dziecięcego, aby zrozumieć jak bardzo jest szczęśliwy. Zresztą na kanwie tego mechanizmu powstają liczne strony w mediach społecznościowych, których jedynym celem jest zebranie subów, lajków a następnie cyk książka o niczym i ludzie kupują. Kupują bo każdy szuka drogi na skróty wierząc, że ktoś poda mu rozwiązanie na tacy. Tymczasem tak się nie da, bowiem każde życie to osobne przedstawienie.
Obalmy te bzdety jednym przykładem. Czy jeśli już znajdziemy się w tym szpitalu, bo los (a raczej genetyczne przeznaczenie) tak zrządzi, to wspomniane psycholoszki czy kołcze dadzą nam przyzwolenie na narzekanie, czy też każą poszukać sobie jakiegoś przykładu będącego w gorszym położeniu (może ktoś bez nóg i rąk, niesłyszący i niewidomy?), abyśmy mogli docenić jakie szczęście nas spotkało żeby wykorzystać te trzy miesiące życia na radowanie się z ogłupiałej przez opiaty percepcji rzeczywistości? To jest po prostu śmieszne i jeśli ktoś nie ma rzeczywistej recepty na życie to niech chociaż ma tyle poczucia przyzwoitości, żeby nie brać za tego typu porady pieniędzy!
Zdzisław Beksiński powiedział kiedyś, że żal mu wszystkich a najbardziej siebie samego – i to jest prawda. Życie toczy się tylko i wyłącznie dzięki automatyzacji procesów, powtarzalności, wyparciu, racjonalizacji i tunelom mentalnych, w których żyjemy wszyscy. Mielenie niczego w nic, nawet jeśli tworzymy coś naprawdę wzniosłego.
Nie chcę mi się więcej rozwijać w temacie, bo chyba już wszystko co miałem w życiu napisać to napisałem.
Gardzę światem coraz bardziej.
Rafał
