Kids in a ghost town!

Każdy kto dorastał w latach 80-tych i nie został skażony łomotem musiał być fanem lub chociaż otrzeć się o Bon Jovi, Queensryche, czy The Nelson. Charakterystyczne rytmy, wokal oraz brzmienia gitary są nie do podrobienia i stanowią wg mnie swoistą wizytówkę tego czasu. Wertując kilka dni temu wydania Napalm Records przy okazji szukania nowej płyty Crematory wpadłem na pewien album. Wpadłem i utonąłem! 🙂 Nie sądziłem, że współcześnie ktokolwiek będzie w stanie wypuścić tak doskonały remake tamtych klimatów. Okazuje się, że tak, a zrobiła to kapela pod tytułem Nestor. Zespół istnieje od lat 80-tych ale jakoś do tej pory nie zagościł w moim odtwarzaczu, ilość odtworzeń na Spotify też raczej pokazuje, że to nisza a tymczasem płyta „Kids in a ghost town” jest dla mnie majstersztykiem do tego stopnia, że poświęcę jej sporo czasu a nawet kupię na fizycznym nośniku, co zdarza mi się rzadko ostatnimi czasy! Zapraszam do klimatu świata, którego już nie ma! 🙂

Czytaj dalej „Kids in a ghost town!”

Gdy miasto idzie spać, słuchamy starych płyt…

Hej, odpowiedź chciałbym znać, jak nie wypuścić z rąk, tych ludzi, miejsc i dni…?

Piękna „okularnica”…

Algorytmy genetyczne.

Takie luźne przemyślenia na koniec albo początek dnia…

Przecież można się w każdej chwili wylogować – dogłębne zrozumienie tego fenomenu pewnego pięknego poranka po nieprzespanej nocy zapewniło mi spokój wewnętrzny do końca. Kiedyś trochę kombinowałem w ramach projektu z programowaniem algorytmami genetycznymi – ciekawe doświadczenie biorąc pod uwagę wyniki.. Szkoda, że sztuczna inteligencja nie doszła jeszcze do poziomu, kiedy fragmenty populacji, które my jako ludzie tworzymy nie nabierają samoświadomości.

Wnioski z tego epizodu?

Najbardziej niesamowite jest promowanie przez dobór naturalny tych osobników, którzy odczuwają większy ból. Przy nieskończonych iteracjach dziedziczenia tej cechy okazuje się, ze celem istnienia jest niemal wyłącznie ból. Innymi słowy ewolucja gatunku w dłuższej perspektywie dąży wyłącznie do eskalacji cierpienia.

Algorytmy genetyczne

 

3xA, czyli antropomorfizm, antropocentryzm, antynatalizm.

Cóż? Ciężko coś napisać w obliczu pełnoskalowej wojny na wschodzie, tak czy inaczej od pewnego czasu chodzi mi po głowie coś, co zawsze wydawało mi się słuszne, choć bywały okresy w moim życiu, gdy wstydziłem się takiego podejścia. Antropomorfizacja to nadawanie cech ludzkich np przedmiotom, zwierzętom, martwej naturze itp. uważam natomiast, że nadawanie cech ludzkich ludziom bo wyglądają jak ludzie jest błędem. Tak jak nikt nie zasługuje na szacunek przez sam fakt, że z wyglądu jest człowiekiem tak samo może zdarzyć się, że pomimo wszelkich cech ludzkich osobnikowi bliżej do dzikiego kota niż do homo sapiens. Skończmy w końcu z nadawaniem czemukolwiek wartości na podstawie cech fizycznych! I żeby nie było – zwierzęta też lubią dręczyć inne zwierzęta. To wszystko dzieje się dlatego, że ten świat z punktu widzenia świadomej istoty jest dokumentnie skopany w fundamentach. Nie może być inaczej jeśli życie powstaje na ułamek sekundy w skali całości, w dodatku na kawałku skały pędzącej przez Wszechświat tylko dlatego, że akurat znalazła się w dobrym miejscu i czasie pod względem źródła energii.

Czytaj dalej „3xA, czyli antropomorfizm, antropocentryzm, antynatalizm.”

Nie patrz w górę.

Długo milczałem, więc w tej odsłonie mojej historii zebrało się sporo zaległości. Możne na rozruch spróbuję podjąć się napisania jeszcze jednej recenzji a mianowicie filmu wyprodukowanego przez Netflix a zatytułowanego „Nie patrz w górę”. Mam z nim trochę kłopot, bo można by go streścić jednym zdaniem – świetnie ukazany debilizm współczesności. No ale czy na pewno to właśnie współczesność jest debilna, czy to tylko masowy dostęp do sieci sprawił, że król stał się nagi i nagle jako ludzie myślący zdaliśmy sobie z tego sprawę? Nie wiem jak długo, ale jeśli ktoś nie widział tego obrazu, to niech zajrzy na CDA, póki co jest dostępny i to w wysokiej jakości.
Czytaj dalej „Nie patrz w górę.”

Themaskator